Mniejsze bezrobocie wzbudza obawy przed wyższą inflacją w USA

Na zachowanie inwestorów po obu stronach Atlantyku wpłynęły w piątek dane, które wykazały spadek bezrobocia w USA, wzbudzając znów obawy przed nasileniem inflacji. W efekcie obniżyły się przed południem indeksy nowojorskie, co wpłynęło ujemnie na notowania w Europie.Giełda w Hongkongu była nieczynna.

Nowy JorkW czwartek Dow Jones obniżył się o 59,56 pkt. (0,55%). Większy, bo o 51 pkt. (1,45%), był spadek Nasdaqa. S&P 500 wzrósł o 0,14%, a Russell 2000 stracił 0,95%.Sesja piątkowa na Wall Street zaczęła się od wzrostu notowań. Chętnie lokowano kapitały w akcje firm komputerowych, korzystając z ich ostatniej przeceny. W efekcie zaczęły drożeć walory Sun Microsystems, EMC oraz Dell Computer. Później początkowa zwyżka została odwrócona, gdyż inwestorów zaniepokoiły dane, które wykazały we wrześniu spadek bezrobocia w USA do najniższego poziomu od kwietnia. Zjawisko to może bowiem sugerować ponowne ożywienie aktywności ekonomicznej oraz niebezpieczeństwo nasilenia inflacji. Przed południem Dow Jones stracił przeszło 72 pkt. (0,68%), a Dow Jones Composite Internet Index spadł aż o 4,43%.W tym samym czasie wskaźnik rynku Nasdaq obniżył się o 1,97%, gdyż również jego uczestnicy zareagowali negatywnie na dane o zatrudnieniu. Na uwagę zasługiwał spadek notowań firm Veeco Instruments i Razorfish, które przedstawiły pesymistyczne prognozy dotyczące wyników finansowych.LondynNa giełdzie londyńskiej doszło do przyhamowania wzrostu notowań pod wpływem niepokojących doniesień z rynków nowojorskich. Na początku sesji silny impuls stanowił popyt na akcje czołowych towarzystw naftowych ? BP Amoco i Shell. Chętnie inwestowano też w walory British Telecom. Ogólny wzrost notowań hamowało jednak nieprzychylne nastawienie do akcji banków, zwłaszcza Barclays, a także wyprzedaż papierów największego operatora telefonii komórkowej ? Vodafone Group. Na uwagę zasługiwał również wyraźny spadek ceny akcji firmy medialnej Granada Media, która otrzymała nieprzychylną rekomendację od Merrill Lynch. W tych okolicznościach FT-SE 100 podniósł się o 9,2 pkt. (0,14%).FrankfurtWe Frankfurcie brakowało bodźców, które pobudziłyby tendencję zwyżkową. Na zachowanie inwestorów nie wpłynęły w istotnym stopniu najnowsze dane, które wykazały w sierpniu wzrost zamówień otrzymanych przez niemiecki przemysł o 1,7% w skali miesięcznej. Głównym powodem było słabe euro pobudzające eksport. Uczestnicy rynku bardziej przejęli się przedpołudniowym spadkiem Nasdaqa, który zachęcił do wyprzedaży akcji spółek high-tech, m. in. Infineon. Staniały także walory Deutsche Telekom oraz BMW, natomiast chętnie kupowano papiery koncernów chemicznych Bayer i BASF oraz przedsiębiorstwa użyteczności publicznej RWE. DAX Xetra stracił do godz. 18.00 127,46 pkt. (1,85%). Na Neuer Markt obniżyły się notowania potentata internetowego T-Online i niepomyślnie zadebiutowała firma tej branży Syzygy.ParyżPomimo początkowego wzrostu paryski CAC-40 spadł o 76,71 pkt. (1,21%), reagując na niepomyślne wieści z Nowego Jorku. Straciły na wartości akcje France Telecom i Bouygues, spółki internetowej Wanadoo oraz producenta mikroprocesorów STMicroelectronics. W ich ślady poszły walory firmy Alcatel.TokioGiełda tokijska odczuła czwartkowy spadek nowojorskiego Nasdaqa. Bardzo wyraźnie staniały akcje przedsiębiorstw branż informatycznej i elektronicznej, zwłaszcza NEC, Fujitsu oraz Sanyo Electric. Gorsze perspektywy amerykańskiego giganta internetowego Yahoo! pobudziły wyprzedaż walorów Softbank. Jednak największy był spadek notowań producenta gier komputerowych Namco. Tymczasem zapowiedź mniejszych zysków wpłynęła ujemnie na cenę papierów przedsiębiorstwa Taisho Pharmaceutical. W tych warunkach Nikkei 225 stracił 105,02 pkt. (0,65%), do czego przyczyniła się też niechęć do kupowania akcji przed wydłużonym weekendem. Wbrew ogólnej tendencji, zdrożały walory firmy budowlanej Fudo Construction.

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i KRZEMIRSKI