RekomendacjeSektor spożywczy należy do grona najbardziej licznych na giełdzie. Niestety, spośród 21 firm sektora za przedmiot warty wydania rekomendacji analitycy biur maklerskich uznali tylko trzy (od lipca br.). Największym zainteresowaniem cieszyły się spółki największe pod względem kapitalizacji, choć o ograniczonym free-float ? Żywiec i Okocim.Zagraniczne biura maklerskie nieodmiennie tryskają optymizmem co do przyszłości lidera krajowego rynku piwowarskiego i wydają jednomyślnie rekomendacje, zachęcające do akumulowania walorów Żywca. Jednak niedawno Schroder Salomon Smith Barney jako pierwsze zagraniczne biuro maklerskie od lipca zdecydował się wydać zalecenie odradzające kupno akcji żywieckiego browaru.Znamienna jest także zmiana stanowiska przez ING Barings, który w lutym tego roku wydał rekomendację sprzedaży akcji Żywca. Począwszy od sierpnia biuro to zaleca kupno walorów spółki. W okresie luty-sierpień akcje Żywca straciły 1/5 wartości (od rekomendacji kupna do chwili obecnej 30%). Z kolei analitycy CDM Pekao w kwietniu tego roku wydali wobec spółki rekomendację ponad rynek, zmieniając ją dopiero na początku października na poniżej rynku. Pomiędzy tymi dwoma zaleceniami walory Żywca zniżkowały o 13% (od rekomendacji poniżej rynku do chwili obecnej spadek wyniósł 26%).Z mniejszym optymizmem spoglądają biura maklerskie w przyszłość innej firmy piwowarskiej ? Okocim. Mimo znacznej deprecjacji akcji żadne z nich nie zdecydowało się na wydanie rekomendacji kupna. Co więcej, CDM Pekao przy kursie ponad 15,45 zł wystawił zalecenie poniżej rynku. Od tego momentu walory brzeskiej spółki spadły o ponad 1/5.Wyniki III kwartałuTrzeci kwartał tego roku nie należał do udanych dla spółek sektora spożywczego. Spośród 21 firm sektora 11 zwiększyło skalę przychodów w stosunku do roku poprzedniego. Poprawę marży EBITDA zanotowało prawie 30% spółek sektora, natomiast poprawę rentowności sprzedaży nieco ponad 40%. Okres lipiec?wrzesień należy do tradycyjnie najbardziej udanych dla spółek piwowarskich. Niestety, branża ta od pewnego czasu przeżywa spowolnienie rozwoju. Jedynie mały browar Strzelec w ostatnim kwartale powiększył sprzedaż. Tendencje sezonowe występują także w sektorze cukierniczym, gdzie szczyt sprzedaży występuje w czwartym i pierwszym kwartale roku. Nadspodziewanie dobre wyniki firm cukierniczych stanowią sporą niespodziankę dla inwestorów.Bezsprzecznie najlepsze rezultaty w III kwartale uzyskała Kruszwica. Słabe wyniki lat 1997-1999 wydają się już tylko przykrym wspomnieniem. Tegoroczne rezultaty czynią spółkę liderem sektora. 10-proc. wzrost sprzedaży w ostatnim kwartale nie robi wprawdzie dużego wrażenia, jednak analiza podstawowych wskaźników rentowności pokazuje, gdzie leży klucz do sukcesu spółki w ostatnim czasie. Jedna z wyższych wśród sektora marża EBITDA (druga po Żywcu) uległa zdecydowanej poprawie (prawie o 32 pkt. proc.). Podobnie rzecz się ma z rentownością sprzedaży. Działania restrukturyzacyjne prowadzone przy udziale inwestora strategicznego Eridania Beghin-Say zaczynają przynosić efekty. Bieżący P/E po raz pierwszy będzie zawierał cztery zyskowne okresy i przy obecnym kursie będzie miał wartość 4,6.Udane rezultaty uzyskały spółki cukiernicze. Spośród nich najlepiej sobie radzi raciborski Mieszko. Od kilku kwartałów spółka poprawia swoje wyniki finansowe. Zysk netto w III kwartale zwiększył się prawie o 250% wobec tego samego okresu 1999 r. Osiągnięcie tak dobrej dynamiki było możliwe dzięki zmniejszeniu kosztów finansowych, ale głównie dzięki poprawie warunków podstawowej działalności spółki. Najlepiej obrazuje to porównanie wyników w ujęciu ilościowym i wartościowym. W ostatnim kwartale Mieszko osiągnął prawie 28 mln zł przychodów ze sprzedaży (+66% wobec roku poprzedniego), natomiast narastająco 73,5 mln zł (+50%). Tak dobre wyniki finansowe zostały uzyskane wskutek rozwoju sieci handlowej, akwizycji SPIC Walter, dokonanej w drugim kwartale tego roku, a ponadto wskutek wzrostu sprzedaży eksportowej. Sprzedaż na rynkach zagranicznych obejmuje przede wszystkim państwa rozwinięte, choć w tym roku nowym rynkiem zbytu jest także Meksyk. Kontakty spółki z tamtejszym potentatem Grupo Bimbo (sprzedaż roczna grupy 2,3 mld USD) owocują zleceniami eksportowymi.Szacunki władz spółki wskazują, że przychody ze współpracy z partnerem meksykańskim mają zamknąć się kwotą przeszło 11 mln zł. Sprzedaż eksportowa rośnie w porównaniu z rokiem ubiegłym. W okresie lipiec--wrzesień firma ulokowała na rynkach zagranicznych prawie 9% swojej sprzedaży, natomiast w analogicznym okresie roku poprzedniego jedynie 5%. Plany zarządu zakładają plasowanie na rynkach zagranicznych 1/5 sprzedaży.Mimo dobrych warunków związanych z działalnością podstawową, ostatni kwartał wiązał się ze spadkiem marży EBITDA. Przedstawiciele spółki tłumaczą tę tendencję poniesieniem zwiększonych kosztów, wynikających z integracji SPIC Walter (ma ona zostać zakończona w IV kwartale br.) oraz obniżką dotacji VAT dla zakładów pracy chronionej. Apetytom rozbudowy mocy produkcyjnych poprzez konsolidację podmiotów z branży nie ma końca. Pod koniec października Mieszko przejął 100% udziałów w firmie cukierniczej Raciborzanka.Pozostali przedstawiciele sektora cukierniczego również zaliczają trzeci kwartał do udanych. Jutrzenka zwiększyła sprzedaż w tym czasie o 1/3, natomiast Wawel o ponad 31%. Marże EBITDA uzyskiwane przez Jutrzenkę są jednak o wiele niższe niż w przypadku Mieszka. Świadczy to o potencjale wzrostu rentowności działalności, który nie jest wciąż przez spółki w pełni wykorzystywany. Niewiele słychać o prowadzeniu negocjacji w sprawie pozyskania inwestora strategicznego przez bydgoską firmę. Spółka może nie tylko być przedmiotem zainteresowania inwestorów branżowych, ale także inwestorów finansowych. Przynętą dla tej drugiej grupy mogą być znaczne zasoby gotówkowe, które na koniec trzeciego kwartału wynosiły 19,3 mln zł. Kwota ta stanowiła równowartość przeszło 30% kapitalizacji giełdowej. Borykający się z poważnymi problemami jeszcze do niedawna krakowski Wawel stopniowo odzyskuje formę. Marża zysku na sprzedaży brutto spółki w trzecim kwartale wyniosła 36,4% (o 4,8 pkt. proc. lepiej niż w ubiegłym roku). Poprawie wyników sprzyja ograniczenie zatrudnienia oraz działania na rzecz rozbudowy nowych kanałów dystrybucji (sieć sklepów firmowych). Następne okresy sprawozdawcze przyniosą jednak odpowiedź, na ile tendencja ta jest trwała.Na drugim biegunie znajdują się spółki, które rozczarowały swoich akcjonariuszy wynikami, uzyskanymi w III kwartale. Do słabych wyników zdążyły inwestorów przyzwyczaić Agros, Animex, Ekodrob, Pekpol i Rolimpex. Przykrą jednak niespodziankę stanowiły rezultaty największych browarów: Okocimia i Żywca. Okocim po raz pierwszy od 1995 roku w najlepszym dla branży III kwartale zanotował stratę na działalności operacyjnej. Systematyczna utrata udziału rynkowego i liczne nieudane wymiany członków zarządu dopełniają obrazu spółki. Strategiczny akcjonariusz spółki, duński Carlsberg, zdaje się nie mieć pomysłu na rozwój browaru. Odsprzedaż posiadanego pakietu akcji nie wchodzi w rachubę, gdyż wątpliwe, aby znalazł się nabywca skłonny zapłacić Carlsbergowi cenę wyższą od tej, po jakiej obejmował on walory spółki przed pięcioma latami. Okocim charakteryzuje duża nadpłynność. Najbardziej płynne zasoby spółki wynosiły na koniec kwartału 117,6 mln zł, co odpowiadało 43% kapitalizacji rynkowej. W przeliczeniu na jedną akcję zasoby najbardziej płynne wynoszą 5,3 zł.Niewiele lepiej dzieje się w Żywcu. Spółka ponosi koszty integracji z browarami, skupionymi pod egidą Brewpole. Nie przynoszą one zadowalających rezultatów. Spółka ma spore kłopoty z rewitalizacją marki EB. Efektem podejmowanych działań restrukturyzacyjnych jest likwidacja nierentownych browarów w Gdańsku i Łańcucie oraz zamknięcie działu transportu w browarze wareckim. Mimo dysponowania wieloma uznanymi w kraju markami (Żywiec, Warka, Hevelius) spółka od pewnego czasu traci udział w rynku. Najbardziej daje się jej we znaki wicelider ? Kompania Piwowarska (Tychy, Lech). Konsekwencją tych zdarzeń jest pogorszenie podstawowych wielkości finansowych, opisujących działalność Żywca. Nieznacznemu (3-proc.) spadkowi przychodów ze sprzedaży towarzyszyło zmniejszenie zysku netto prawie o 60%. Dobrym znakiem jest minimalna poprawa marży EBITDA.Trzeci kwartał nie stanowił przełomu dla spółek mięsnych. W dalszym ciągu ich wyniki nie spełniają oczekiwań inwestorów. Z tego grona najlepsze wyniki uzyskał olsztyński Indykpol. Sprzedaż firmy zwiększyła się w III kwartale o przeszło 64%. Lepszą dynamikę z całego sektora spożywczego osiągnął jedynie raciborski Mieszko. Z tak wyraźnym wzrostem sprzedaży nie wiązał się proporcjonalny wzrost wielkości zyskowych, co okazuje się bolączką wszystkich firm mięsnych.
Marcin T. Kuchciak