W Belgii wybuchł frytkowy skandal. Konsumenci tego przysmaku poskarżyli się, że porcja frytek podrożała, podczas gdy cena kartofli spadła. W tej sytuacji minister gospodarki Vincent Van Quickenbourne wystąpił w kwietniu do władz antymonopolowych z wnioskiem o przeprowadzenie dochodzenia w tej sprawie. Rozpoczęcie

śledztwa wywołało gwałtowne protesty w smażalniach, a ich właściciele zwalili winę na wyższe ceny gazu i oleju. W całej Europie

politycy sięgają po antymonopolowe narzędzia, by uśmierzyć gniew konsumentów wywołany rosnącymi cenami. Prezydent Francji

Nicolas Sarkozy obiecał zmianę zasad rywalizacji supermarketów, by zachęcić je do obniżania cen. Minister gospodarki Luksemburga zapytał spółki, dlaczego niektóre towary są tańsze po drugiej stronie granic księstwa.