Jak podaje Narodowy Bank Polski, słaba passa polskich banków wciąż trwa. Po spadku zysków w listopadzie i grudniu poniżej 1 mld zł miesięcznie, styczeń i luty przyniosły poprawę. Wyniki nadal są jednak znacznie gorsze niż przed rokiem, a rezultat po styczniu i lutym jest najsłabszy od 2011 r., kiedy to banki zanotowały po dwóch miesiącach jedynie 2,02 mld zł zysku netto.
Jednocześnie jak czytamy w przedstawionym raporcie koszty wyniosły narastająco 4,84 mld zł i były o 8,6 proc. wyższe niż po dwóch pierwszych miesiącach minionego roku. Wynik z tytułu odsetek w ujęciu narastającym wyniósł 5,77 mld zł, a wynik z tytułu działalności bankowej ukształtował się na poziomie 9,43 mld zł.
Według wstępnych szacunków ankietowanych przez nas analityków, po rekordowo udanym 2014 r. (zysk netto wyniósł 16,22 mld zł), w tym roku banki zarobią nawet o 10 proc. mniej niż przed rokiem. Będzie to związane z rekordowo niskimi stopami procentowymi, niższymi przychodami z tytułu interchange oraz wyższą niż oczekiwano opłatą na Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Ryzyko dla wyniku stwarza również zamieszanie z frankiem szwajcarskim, który przyczynił się do zmniejszenia przez banki spreadów walutowych oraz prawdopodobnie przełoży się na wyższe odpisy na ryzyko kredytowe.