Porozumienie z obecnymi akcjonariuszami wydaje się coraz bardziej realne. Mediona po raz kolejny zdecydowała się bowiem podbić cenę. Na początku Włosi oferowali 64 zł. Potem oferta została podniesiona do 66,15 zł. Obecnie „na stole" jest 68 zł.
Od początku to właśnie cena jest punktem spornym wezwania. Sam zarząd spółki oceniał, że jej przejęcie przez inną firmę leży w interesie Magellana, ale cenę (64 zł za akcję) uznawał za nieadekwatną do wartości firmy. Murem za zarządem stanęli akcjonariusze spółki, wśród których są głównie OFE. W międzyczasie Mediona podniosła cenę do 66,15 zł, ale i ona nie satysfakcjonowała funduszy. Przy 68 zł OFE twierdzą, że oferta jest godna rozważenia.
– Obecna cena jest o ponad 6 proc. większa od tego, co na początku proponowała Mediona. Pamiętajmy jednak, że w międzyczasie akcjonariuszom została wypłacona dywidenda, która wyniosła 1,85 zł na akcję. Mamy więc dwie korzystne informacje, które pozwalają już poważnie myśleć o tym, czy odpowiedzieć na wezwanie – mówi jeden z zarządzających.
– Przykład Magellana i Mediony pokazuje, że fundusze emerytalne potrafią być twardym negocjatorem i dbać o interesy swoje i innych akcjonariuszy. Kolejne podniesienie ceny w wezwaniu pokazuje także, że Mediona od początku próbowała przejąć firmę jak najtaniej, ale dzięki OFE jej się to nie udało. 68 zł za akcję plus zainkasowana dywidenda to już jest godziwa oferta – dodaje kolejny przedstawiciel OFE.
Zapisy na akcje Magellana w wezwaniu mają potrwać do 27 maja.