– PZU znacząco podniesie ceny ubezpieczeń komunikacyjnych OC, aby dostosować ich poziom do szkodowości – zapowiedział podczas konferencji wynikowej spółki jej członek zarządu Roger Hodgkiss. Zapewnił, że PZU podniósł ceny, ale mniej niż cały rynek. – Zależy nam, aby dostosować cenę do ryzyka, a nie podnosić wszystkim za wszelką cenę, by wykazać lepszy wynik – dodał.
Wynik techniczny w OC komunikacyjnym (czyli różnica między zebraną składką a wypłatą odszkodowań) po trzecim kwartale był na minusie wynoszącym 121,8 mln zł. Reszta rynku odnotowała w tym czasie stratę 484,7 mln zł.
Jednak całościowe wyniki ubezpieczyciela są niezłe. PZU zarobił w III kwartale 649 mln zł. Wynik był zatem o 27 proc. lepszy niż przed rokiem. Wobec rekordowo słabego pod tym względem II kwartału tego roku wynik poprawił się o 291 proc. Ubezpieczyciel zarobił w jeden kwartał niemal tyle co w całym I półroczu.
Średnia ankietowanych przez „Parkiet" sześciu analityków wskazywała, że będzie 671 mln zł zysku. Wynik jest więc bardzo zbliżony do tego, czego spodziewał się rynek. Inwestorzy zareagowali na raport finansowy silnym popytem na akcje. Walory PZU drożały na czwartkowej sesji nawet o ponad 3,5 proc.
Ubezpieczyciel zebrał pokaźną składkę z rynku (4,85 mld zł, wzrost o 12 proc. w ujęciu rocznym) i wypłacił 3,6 mld zł odszkodowań (o 17 proc. więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. To, co ma spory wpływ na zyski, to wynik lokacyjny, który został mocno poprawiony – wzrósł aż o 224 proc., do 1,07 mld zł.