„O ile dochody rozporządzalne gospodarstw domowych korzystają ze znaczącego wsparcia fiskalnego, w szczególności z energetycznych działań wspierających, to negatywny wpływ na konsumpcję prywatną w 2023 r. najprawdopodobniej będą miały spadające płace realne, słabe nastroje konsumenckie i wysokie koszty pożyczek, zwłaszcza że duży odsetek kredytów hipotecznych stanowią te ze zmiennym oprocentowaniem. Z drugiej strony, wzrost inwestycji przyspieszył w pierwszej połowie roku, ze względu na bardziej odporne inwestycje prywatne i silniejsze inwestycje publiczne, w tym te związane z funduszami z UE” – tak oceniają kondycję polskiej gospodarki analitycy Komisji Europejskiej. Prognozują, że w przyszłym roku konsumpcja będzie miała największy pozytywny wpływ na PKB, a mniejszy - inwestycje. Spodziewają się, że inflacja wyhamuje w Polsce z 11,4 proc. w 2023 r. do 6,1 proc. w 2024 r.