Indeks Ifo, mierzący klimat biznesu w Niemczech, spadł z 91,5 pkt w maju (91,7 pkt po uwzględnieniu czynników sezonowych) do 88,5 pkt w czerwcu, podczas gdy średnio oczekiwano, że spadnie tylko do 90,8 pkt. Wskaźnik oceny bieżącej sytuacji w gospodarce zniżkował w tym czasie z 94,8 pkt do 93,7 pkt, a indeks oczekiwań co do przyszłej kondycji gospodarki spadł z 88,3 pkt do 83,6 pkt.
– Oczekiwania są wyraźnie pesymistyczne, a dokonane przez spółki oceny ich sytuacji stały się gorsze. Przede wszystkim, słabość sektora przemysłowego kieruje gospodarkę niemiecką na burzliwe wody – ocenia Clemens Fuest, dyrektor instytutu Ifo.
Gospodarka niemiecka weszła już w recesję na przełomie lat, kurcząc się w IV kwartale o 0,5 proc., a w pierwszym o 0,3 proc. Prognozy na II kwartał mówią średnio o 0,1 proc. wzrostu.