Niższe niż w ostatnim roku przed wybuchem epidemii Covid-19 okazały się w Chinach wydatki na podróże związane ze Świętem Smoczych Łodzi. Jak podała administracja w Pekinie, przy okazji jednego z najważniejszych w chińskim kalendarzu świąt Chińczycy na krajową turystykę wydali 37,3 mld juanów (5,2 mld dol.), czyli o 5 proc. mniej niż w 2019 r.
Chińczycy mniej wydają na turystykę
Odnotowano 106 mln podróży wewnątrzkrajowych, o 13 proc. więcej niż cztery lata temu, ale wczasowicze wyraźnie starali się wydawać jak najmniej. Niekorzystne tendencje widać było już w czasie majowego święta pracy, kiedy wydatki na krajową turystykę sięgnęły 148 mld juanów i były wyższe niż ostatnio przed pandemią o wyjątkowo skromne 0,7 proc.
Czytaj więcej
Luzowanie polityki pieniężnej okazało się jak na razie stosunkowo skromne, ale może wzrosnąć.
Również wtedy liczba podróży mocno wzrosła, jednak wydatki na osobę spadły o kilkanaście proc. Jednak zdaniem ekonomisty Nomury Lu Tinga słabość popytu na usługi pogłębia się i może dalej się pogłębiać. Odłożony popyt się wyczerpuje, co grozi ukształtowaniem dna koniunktury w formie litery „W”.
To już kolejne dane pokazujące słabnięcie napędzanego przez konsumpcję chińskiego ożywienia. Słabną wydatki na całe spektrum kategorii, od turystyki po samochody i mieszkania – sprzedaż mieszkań jest niższa niż w poprzednich latach, a sprzedaż samochodów najprawdopodobniej spadła w czerwcu w porównaniu z 2022 r.
Władze Chin zdecydują się na stymulację?
Notowane w ostatnich tygodniach kolejne słabe odczyty makroekonomiczne skłaniają banki inwestycyjne do obniżania prognoz wzrostu gospodarczego na ten rok. Na razie większość prognoz zakłada, że ostrożny rządowy cel 5 proc. wzrostu jest do osiągnięcia, a tymczasem inwestorzy i ekonomiści coraz bardziej liczą na zwiększenie stymulacji przez rząd.
Czytaj więcej
W tym roku Państwo Środka może opuścić nawet 13,5 tys. dolarowych milionerów.
W czerwcu bank centralny obniżył po raz pierwszy od prawie roku stopy procentowe. Zdaniem ekonomistów kolejne podobne posunięcia nie są wykluczone, podobnie jak wsparcie ze strony polityki fiskalnej. Jednak w porównaniu z poprzednimi okresami dekoniunktury zakres stymulacji prawdopodobnie będzie ograniczony. Władze są niechętne szerszym działaniom – w tym zwłaszcza wspieraniu koniunktury w nieruchomościach – ze względu na wysokie zadłużenie i obawy o stabilność sektora finansowego.
Po tym jak rząd w Pekinie odszedł od polityki zero-Covid, to konsumpcja zaczęła napędzać gospodarkę, jednak do tej pory impuls z jej strony wygasł. Jak tymczasem niedawno podkreślał członek ścisłego kierownictwa chińskiego Wang Huning, to jest ona kluczowa dla osiągnięcia 5-procentowej dynamiki PKB.