Teraz zwolennicy kupowania akcji spółek nisko wycenianych przegrywają, gdyż zaszkodziła im gorączka sztucznej inteligencji (AI) faworyzująca papiery firm technologicznych, czyli wzrostowych.

Subindeks Russell 1000 obejmujący producentów energii i banki od swojego konkurenta goszczącego firmy wzrostowe  odstaje najbardziej od ponad  20 lat, zauważa Bloomberg.

To odwracanie ról,  chociaż znajduje się ono we wczesnym stadium, postępuje w bezprecedensowym  tempie i bardzo boli tych inwestorów, którzy liczyli, że fortuna znacznie dłużej będzie sprzyjała spółkom value.

- Trwało to krócej niż mógłbym  przypuszczać- zdradza George Cipolloni, zarządzający portfelem  w  Penn Mutual Asset Management nawiązując do okresu dominacji strategii value.

Russell 1000 Value Index w maju stracił 4 proc., a jego wzrostowy konkurent tyle zyskał . W okresie pięciu miesięcy dystans między spółkami wartościowymi a wzrostowymi powiększył się do 23 pkt proc. i jest największy od 44 lat

Oznacza to, że ubiegłoroczna przewaga firm wartościowych,  pierwsza od 2016 roku, prawie wyparowała.

Pięć miesięcy to zbyt krótki okres by przesądzać o trwałości tej tendencji, ale  odbicie firm wzrostowych jest bolesnym ciosem dla tych inwestorów, którzy długo czekali aż hegemonia gigantów technologicznych zostanie przerwana.