Tylko 29zł miesięcznie!
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.
Mario Draghi przetrwał kilkanaście miesięcy jako premier Włoch. Słabością jego rządu było to, że musiał się on opierać na poparciu partii politycznych mających sprzeczne programy. Fot. Andreas SOLARO/AFP
Gdy w lutym 2021 r. Mario Draghi obejmował urząd premiera Włoch, wielu ludzi miało nadzieję, że ten technokrata – świetnie oceniany były prezes Europejskiego Banku Centralnego – zdoła choć trochę zreformować gospodarkę włoską. Nadzieje te były jednak mocno na wyrost. Rząd Draghiego był bowiem rządem od samego początku skazanym na tymczasowość. Opierał się on na taktycznym poparciu szerokiej koalicji, w skład której wchodziły partie zarówno z lewicy, jak i z prawicy. Włoski system polityczny ogólnie nie sprzyja stabilności rządów i można się było spodziewać, że gabinet Draghiego nie dotrwa do końca kadencji. 14 lipca premier złożył dymisję, po tym jak populistyczny, lewicowy Ruch Pięciu Gwiazd odmówił poparcia ustawy o pakiecie pomocowym. Prezydent Sergio Mattarella nie przyjął dymisji, a sześć dni później doszło do głosowania w Senacie nad wotum zaufania dla premiera. Formalnie Draghi je wygrał, ale w głosowaniu nie wzięli udziału senatorowie Ruchu Pięciu Gwiazd, prawicowej Ligi oraz partii Forza Italia. Koalicja de facto więc przestała istnieć, a Draghi ponownie złożył dymisję. Nowe wybory wyznaczono na 25 września, a rynki oraz analitycy zaczęli się już niepokoić o ich wynik. Czy jednak rzeczywiście jest powód, by się czegoś obawiać?
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.