Przez ostatni miesiąc notowania Tesli spadły o ponad 30 proc. Choć na wyprzedaż wpływ ma wiele czynników, jak m.in. nabycie przez prezesa Elona Muska Twittera czy ogólna słabość amerykańskich indeksów, to kolejnym jej składnikiem było wyrzucenie z S&P 500 ESG Index.
Wspomniany indeks monitoruje spółki spełniające najwyższe normy środowiskowe, społeczne i dotyczące zarządzania. Zdaniem przedstawicieli S&P wykluczenie producenta aut elektrycznych związane jest głównie ze złym podejściem do kwestii dyskryminacji rasowej w fabryce w Fremont w Kalifornii. Co warto dodać, sprawą zainteresowali się także rządzący w Kalifornii, którzy wnieśli przeciwko spółce pozew. Dodatkowym aspektem, który pomógł w podjęciu decyzji o wyrzuceniu Tesli, było postępowanie, które wykazało, że autopilot wykorzystywany w samochodach marki przyczynił się do śmiertelnych wypadków. – Choć rzeczywiście Tesla przyczynia się do spadającej liczby aut spalinowych na drogach, to w szerszym ujęciu polityki ESG jest w tyle za konkurencją – stwierdziła Margaret Dorn, odpowiadająca w S&P za skład indeksów.