Reklama

Nie tylko wybuch doprowadził kraj do ruiny

Wielu Libańczyków jest wściekłych na swój rząd za to, że dopuścił do ogromnej tragedii, a wcześniej do kryzysu gospodarczego.
4 sierpnia 2020 r. doszło w porcie w Bejrucie do potężnej eksplozji. Port położony jest blisko ścisł

4 sierpnia 2020 r. doszło w porcie w Bejrucie do potężnej eksplozji. Port położony jest blisko ścisłego centrum miasta.

Foto: AFP

„Mieszkamy w Byblos, czyli 38 km na północ od Bejrutu. Eksplozja była jednak tak silna i głośna, że zatrząsł się nawet nasz dom. Dzięki Bogu jesteśmy cali, ale to bardzo smutne zdarzenie. Wielu chrześcijan zginęło a tysiące zostało rannych. Straciłem dwóch dobrych przyjaciół. To się wydarzyło z powodu zaniedbań rządu i korupcji!" – napisał do mnie jeden z moich libańskich znajomych. Eksplozja w bejruckim porcie słyszana była nawet na Cyprze, a fala uderzeniowa uszkodziła m.in. budynki Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Rafika Harririego, który jest położony 10 km na południe od miejsca wybuchu. Straty materialne w Bejrucie są obecnie bardzo ostrożnie szacowane na 15 mld USD, gdy nominalny PKB Libanu wyniósł w zeszłym roku 58,6 mld USD.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama