Obrót w koszyku blue chipów przekroczył 1,79 miliarda złotych, gdy na całym rynku zbliżył się do 2,12 miliarda złotych. Najmocniej granym walorem w WIG20 była dziś spółka KGHM, która odpowiadając na zwyżkę cen miedzi o przeszło 2 procent zyskała 4,72 procent przy 411 milionach złotych obrotu. Po przeciwnej stronie znalazła się spółka Dino przeceniona o 4,12 procent z obrotem przekraczającym 233 miliony złotych. Słabo poradził sobie lider wczorajszej sesji PKN, którego akcje spadły o 1,71 procent zbierając 201 milionów złotych. Podaż zaatakowała również spółki bankowe, których indeks WIG-Banki stracił 1,99 procent przy blisko 350 milionach złotych. Spadek banków należy powiązać z postawą złotego, który korygował ostatnie umocnienie i oddał dziś po 0,2 procent wobec dolara i euro. Odpowiedź na impulsy korekcyjne z otoczenia okazała się kosztowna w perspektywie technicznej. Domknięcie sesji przez WIG20 w rejonie 3299,55 pkt. oznacza, iż na zamknięciu tygodnia popyt oddał wczorajsze wybicie nad strefę oporów w rejonie 3315-3300 pkt. i faktycznie pozostał w konsolidacji w strefie, które symbolicznym granicami są rejony 3300 pkt. i 3200 pkt. Pochodną jest powrót obrazu rynku zawieszonego w strefie oporów 3315-3300 pkt., który okazuje się poza zasięgiem popytu trzeci tydzień w serii. W istocie, na wykresie tygodniowym WIG20 wzmocnieniu uległ obraz rynku w niepewności, co dalszego scenariusza. Popyt może jeszcze operować w nadziei, iż dzisiejsze cofnięcie okaże tylko powrotem do przełamanych oporów, ale zbudowanie takiego scenariusza wymaga mocnego ataku byków na pierwszych sesjach nowego tygodnia, co pozwoli ożywić techniczne prognozy na zrealizowanie potencjału zwyżki zbudowanego wybiciem z konsolidacji i wymarsz WIG20 w rejon 3400 pkt.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.