Reklama
Rozwiń
Reklama

Piątkowe zwyżki nie zmieniają obrazu rynku

Do piątkowej sesji inwestorzy przystępowali w nie najlepszych nastrojach. Ostatnie dni na warszawskim parkiecie należały bowiem do niedźwiedzi.
Przemysław Tychmanowicz

Przemysław Tychmanowicz

Foto: Archiwum

W czwartek WIG20 stracił prawie 0,8 proc. i niewiele brakowało, aby naruszona została psychologiczna bariera 1900 pkt. Część analityków obstawiała, że do ataku podaży na ten poziom dojdzie w piątek. Owszem takie próby były podejmowane, jednak ostatecznie to byki wyszły z tego pojedynku zwycięsko.

Początek piątkowej sesji to typowe przeciąganie liny. Ani popyt, ani podaż nie miały pomysłu na rozegranie sesji według własnego scenariusza. W końcu jednak to kupujący postanowili przystąpić do akcji. Trudno to jednak nazwać jakimś spektakularnym atakiem. WIG20 zyskiwał przed południem około 0,4 proc. Zaraz jednak po godz. 12 podaż wyprowadziła kontrę. W efekcie indeks największych spółek zaczął tracić na wartości i znów pojawiło się widmo przełamania poziomu 1900 pkt. Na szczęście do tego nie doszło. W drugiej części notowań popyt wziął się w garść i znów wyprowadził WIG20 na plus.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama