W 2022 r. dużym wyzwaniem dla Śnieżki, produkującej farby, są ceny surowców i opakowań, co wywiera presję na marże. Rosnące koszty spółka próbuje przenosić na klientów, podwyższając ceny produktów. Zdaniem Michała Pilcha, analityka Ipopemy, w tym roku marże powinny być w dalej pod presją wysokich kosztów, jednak wprowadzone podwyżki cen oraz spadające ceny bieli tytanowej i stali powinny częściowo zniwelować ten efekt w II połowie roku. – Cena bieli tytanowej (stanowi 19 proc. całkowitych kosztów materiałów Śnieżki) w Chinach spadła o 2 proc. w porównaniu z najwyższym poziomem z kwietnia. Większa korekta wystąpiła w przypadku stali (również 19 proc. kosztów materiałowych), której cena spadła o 28 proc. w porównaniu z najwyższym poziomem z marca. Biorąc pod uwagę obecne ceny ropy naftowej, ceny spoiw mogą nadal pozostawać na wysokim poziomie. Dodatkowo, niższa sprzedaż produktów premium będzie miała wpływ na rentowność. Śnieżka ma prawdopodobnie obecnie dość drogie zapasy, co również negatywnie wpłynie na rentowność – wskazuje ekspert.

Z jego prognozy wynika, że w 2022 r. marża brutto obniży się do 39 proc. z 40 proc. w 2021 r. i wzrośnie do 43 proc. w 2023 r., gdyż spodziewa się dalszego spadku kosztów, a ceny produktów powinny być mniej więcej stabilne w 2023 r. – Uważamy, że w 2023 roku spółka może skorzystać na wprowadzonych w latach 2020–2021 podwyższonych cenach sprzedaży, a koszty materiałów powinny znacząco się obniżyć – przewiduje Pilch.

Śnieżka musi się liczyć z negatywnym wpływem pogarszającego się otoczenia gospodarczego. Popyt na produkty spółki jest w dużej mierze uzależniony od wydatków konsumentów. – Oczekujemy, że spadek wolumenów utrzyma się w tym roku. W 2022 r. za główny negatywny czynnik uważam wzrost stóp proc. wpływający na dochody rozporządzalne konsumentów. W przeciwieństwie do opinii zarządu, oczekujemy spadku popytu na produkty premium, ze względu na większą skłonność do oszczędzania – wskazuje analityk.