Właściciel dwóch szpitali, 12 przychodni wieloprofilowych i pięciu przyzakładowych oraz 10 pracowni diagnostycznych powołał spółkę Centrum Medyczne Diagnostyka, w której ma 100 proc. udziałów.
Inwestycje w inny obszar
– Chcemy do nowo utworzonej spółki wnieść niektóre nasze centra diagnostyczne, z których nie uzyskujemy bezpośredniej synergii. Chodzi m.in. o placówki w takich miastach, jak Mielec, Lublin czy Konin. Chcemy natomiast zostawić sobie centra diagnostyczne powiązane z naszymi szpitalami, bo w takich przypadkach efekty synergii są istotne – wyjaśnia Adam Rozwadowski, prezes i główny akcjonariusz Enel-Medu (razem z rodziną ma 60,5 proc. akcji i głosów).
– Planujemy sprzedać tę spółkę firmie branżowej, która posiada już sieć centrów diagnostyki obrazowej. Chcemy skorzystać z dobrej koniunktury panującej na rynku medycznym, czego dowodem były ostatnie transakcje – dodaje. Pod koniec 2012 r. Bupa za 400 mln euro kupiła Lux-Med, a latem Penta przejęła większościowy pakiet akcji EMC IM.
Zgodę na transakcję musi jeszcze wyrazić NWZA zwołane na środę 2 października. Patrząc na strukturę akcjonariatu, można się spodziewać, że z uzyskaniem takiej decyzji nie powinno być problemu.
Jaka może być wartość sprzedawanej spółki? – Jeszcze tego szczegółowo nie ocenialiśmy, ale powinniśmy mówić raczej o kilkudziesięciu niż kilkunastu milionach złotych. Dopiero sygnalizujemy rynkowi, że chcemy ją przeprowadzić i czekamy na sygnały zwrotne. Nie jest tajemnicą, jakie podmioty mogłyby być zainteresowane – mówi Rozwadowski, wymieniając m.in. Euromedic, Lux-Med czy notowany na giełdzie Voxel.
Według prezesa do transakcji mogłoby dojść jeszcze pod koniec tego roku, ale bardziej prawdopodobnym terminem jest początek przyszłego.
Co Enel-Med zrobi z gotówką pozyskaną ze sprzedaży niektórych placówek diagnostycznych? – Moglibyśmy przeznaczyć ją na inwestycje w innych segmentach. Wynika to z faktu, że NFZ daje jasno do zrozumienia, że będzie zawierał kontrakty z firmami, które oferują kompleksowe usługi medyczne: mają zarówno przychodnie, specjalistyczne ambulatoria, diagnostykę i szpitale. Chcemy się do tego przygotować i zachować w Warszawie ten „ciąg technologiczny" – tłumaczy Rozwadowski.
Inwestor jeszcze nie teraz
Od kilku miesięcy spółka informowała, że poszukuje inwestora strategicznego. Jednak do tej pory żadna decyzja w tej sprawie nie została podjęta.
– W tej chwili nie chcemy jeszcze inwestora, bo nasze wyniki za ubiegły rok nie były najlepsze (firma miała 8,8 mln zł straty netto – red.), więc to nie jest najlepszy czas na sprzedaż akcji. Nie mamy pilnej potrzeby znalezienia inwestora – podkreśla Rozwadowski.
Dodaje, że w tym roku z całą pewnością wyniki się poprawią. – Spodziewamy się niewielkiego dodatniego wyniku na poziomie netto oraz ok. 200 mln zł przychodów (w 2012 r. firma miała 180 mln zł – red.). Przyszły rok może być lepszy. Będziemy chcieli pokazać, że możemy wykorzystać potencjał inwestycji z lat 2011–2012. Będziemy obserwować rynek i jeśli wyniki rzeczywiście będą satysfakcjonujące, może to skutkować znalezieniem inwestora – uważa prezes Enel-Medu. Dodaje, że zaktualizowaną strategię spółka opublikuje w IV kwartale tego roku.