Mimo spadku w ujęciu rok do roku w porównaniu z III i IV kwartałem 2019 r. początek tego roku wyglądał jednak całkiem dobrze. Trudno natomiast przypuszczać, żeby aktywność przejmujących w obliczu trwającej pandemii utrzymała się na podobnym poziomie.
– Dotychczas to małe przedsiębiorstwa zawiesiły swoje działania. Czas pokaże, jak sytuacja wpłynie na większych graczy prywatnych i państwowych. „Na pauzie" jest fuzja Orlen–Lotos, która jest teraz poddawana ocenie przez europejskie organy, z kolei zupełnie ucichła narracja o tworzeniu narodowych czempionów – komentuje Alicja Kukla-Kowalska, ekspertka z Fordaty. Dodaje, że polityka Niemiec zmierzająca w stronę zamknięcia rynku M&A na zagraniczny kapitał w momencie, gdy niemieckie przedsiębiorstwa borykają się z pandemią koronawirusa, postawiła pod znakiem zapytania m.in. zakup linii lotniczych Condor przez Lot.