Zasygnalizowano strukturę oferty. Będą to wyłącznie stare akcje należące do rodziny Juroszków. Konkretnego pakietu nie zadeklarowano, wiadomo tylko, że inwestorzy indywidualni będą mogli liczyć na 10 proc. z tej puli. Druga kwestia to polityka dywidendy. Spółka chce wypłacać 100 proc. zysku netto akcjonariuszom. W latach 2020 i 2019 akcjonariusze otrzymali odpowiednio 126,8 mln zł i 119,8 mln zł.
Trzecia sprawa to finanse. Dotychczas punktem odniesienia były obroty, czyli wartość zawieranych zakładów. W latach 2015–2020 obroty STS wzrosły z 566 mln do 3,3 mld zł, co dało 46-proc. udział w rynku. Kolejny gracz, Fortuna, ma 28 proc. udziału, a forBET 6,6 proc. W niedawnym wywiadzie dla „Parkietu" prezes Mateusz Juroszek zaznaczył, że udział w wartości zakładów to jedno, bo zarabiać na tym potrafią nieliczni. STS posługuje się wynikiem NGR – to przychody netto z gier hazardowych. Wskaźnik wzrósł w latach 2015–2020 ze 114 mln do 426 mln zł. Wynik EBITDA w ubiegłym roku sięgnął 171 mln zł.