We wtorek 16 listopada pod wieczór nadzwyczajne walne zgromadzenie Cyfrowego Polsatu upoważniło zarząd do realizacji 5-letniego programu skupu akcji własnych spółki kontrolowanej przez Zygmunta Solorza. Warunki buy-backu na wniosek wehikułu założyciela Polsatu zostały przy tym zmienione wobec pierwotnej wersji projektu.
Reddev Investments Ltd., zaproponował dwie zmiany. Po pierwsze - aby skup akcji objął maksymalnie nieco ponad 127,9 mln walorów, a nie – jak mówił pierwotny projekt 83,25 mln papierów. Po drugie, aby maksymalna cena po której Cyfrowy Polsat może nabywać własne walory wynosiła 60 zł, a nie 35 zł.
Jak wyjaśniał dr Jerzy Modrzejewski, główny prawnik Zygmunta Solorza przewodniczący NWZ, intencją jego mocodawcy jest aby akcjonariusze mieli możliwość udziału w skupie także wówczas gdy w efekcie dalszego rozwoju firmy jej notowania urosną o kilkadziesiąt procent.
Na niezmienionym poziomie została przy tym maksymalna kwota, którą Cyfrowy Polsat będzie mógł wydać na własne akcje. Z kapitału zapasowego utworzonego z zysków przeznaczonych na wypłatę dywidendy, przeniesiono na specjalny kapitał rezerwowy 2,93 mld zł.
Za tak sformułowanymi warunkami buy-backu zagłosowali inwestorzy dysponujący 574,67 mln głosów na walnym zgromadzeniu. Przeciwko padło prawie 30,074 mln głosów, a wstrzymali się posiadacze akcji dających 73,5 mln głosów na NWZ.
W sumie w NWZ wzięło udział 390 akcjonariuszy, którzy dysponowali 513,44 mln akcji, dających ponad 80 proc. kapitału zakładowego spółki.
NWZ Cyfrowego Polsatu zaczęło się o godzinie 11-ej, ale zostało przerwane na 7 godzin. Organizatorzy czekali aż pojawią się wstępne wyniki wezwania ogłoszonego przez Cyfrowy Polsat i Zygmunta Solorza, w którym oferowali oni 35 zł za każdy walor telekomunikacyjno-telewizyjnej grupy.
Uchwała akcjonariuszy o buy-backu była jednym z warunków wezwania. Wygląda na to, że skup posłuży do sfinansowania tej oferty. Jeśli tak, to Cyfrowy Polsat szybko wyda około 412 mln zł i zostanie mu potem jeszcze 2,52 mld zł.
Cyfrowy Polsat poinformował bowiem jeszcze w czasie sesji, że według wstępnych danych Trigon Dom Maklerski inwestorzy chcą sprzedać w wezwaniu około 11,8 mln akcji.
Intencją Cyfrowego Polsatu było skupić do 82,9 mln walorów, a treść wezwania przewiduje, że w razie zainteresowania spółka i jej założyciel odkupić od inwestorów giełdowych wszystkie akcje, których nie kontroluje Zygmunt Solorz.
Można oceniać, że inwestorzy wstrzymali się z zapisami ponieważ Cyfrowy Polsat nie zdradził do tej pory, jakie ma plany na przyszłość. W ciągu kilku tygodni ma przedstawić nową strategię. Analitycy oczekiwali, że zrobi to przed końcem wezwania, aby umożliwić inwestorom podjęcie decyzji opartej o wiedzę, a nie domysły.
Ze strony Cyfrowego Polsatu słychać też inną interpretację. Zgodnie z nią niewielka skala zapisów w wezwaniu może być też dowodem na zaufanie do założyciela grupy, który w liście do inwestorów zapraszał by zostali z nim dłużej.
Po tym, jak Zygmunt Solorz ogłosił, że chciałby aby Cyfrowy Polsat wszedł w nowy dla grupy biznes, domysły są takie, że giełdowa grupa zaangażuje się finansowo w energetykę.