Projekt ustawy przedłużającej tzw. mrożenie cen energii zamiast rozwiać wątpliwości rynku, tylko je pogłębił. Sprzedawcy energii są zaniepokojeni – nie wiedzą, jak rozumieć niektóre zapisy.
Zdaniem analityków, jeżeli rząd przewiduje rekompensaty za mrożenie cen prądu na drugą połowę roku, to należy zakładać, że będzie to neutralne dla finansów firm energetycznych. Fot. AdobeStock
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiło projekt ustawy przewidującej mrożenie cen energii po 1 lipca. Zgodnie z nim cena maksymalna energii dla konsumentów ma być wyższa niż obecnie – zamiast aktualnych 412 zł ma wynosić 500 zł za MWh. Drugim instrumentem ma być bon energetyczny dla wrażliwych odbiorców, który zrekompensuje im tę podwyżkę. W ramach trzeciego elementu resort planuje zobligować sprzedawców prądu do złożenia nowych wniosków taryfowych, w których stawki mają być niższe niż do tej pory. Nowe taryfy miałyby obowiązywać do końca 2025 r.
Pozostało jeszcze 92% artykułu
Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!
Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.
Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".