Reklama

Lada dzień początek serii sądowych batalii Energi

Wśród pozwanych są farmy wiatrowe i banki je kredytujące. Gdańska spółka żąda zwrotu łącznie 600 mln zł. Na pierwszy ogień idzie BOŚ.
Daniel Obajtek, prezes Energi, chce uznania nieważności umów na kupno certyfikatów.

Daniel Obajtek, prezes Energi, chce uznania nieważności umów na kupno certyfikatów.

Foto: Archiwum

Na razie Energa, która we wrześniu uznała za nieważne wieloletnie umowy na zakup tzw. zielonych certyfikatów stanowiących wsparcie dla produkcji energii z odnawialnych źródeł, wezwała inwestorów i banki-cesjonariuszy do tzw. próby ugodowej. Żąda zwrotu różnicy między ceną wynikającą z kontraktów a ówczesną ceną rynkową. Jak szacuje mec. Przemysław Maciak, partner w kancelarii SMM Legal reprezentujący Energę, kwota bezpodstawnego wzbogacenia się inwestorów posiadających z gdańską spółką wieloletnie umowy na sprzedaż zielonych certyfikatów, to łącznie 600 mln zł. – 44 wezwania do próby ugodowej dotyczące 22 umów uznanych za nieważne zawierają żądania zwrotu takiej właśnie kwoty – wskazuje Maciak.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama