Graczy zelektryzowała informacja o wygranym przetargu na ponad 233 mln zł, który ogłosił KGHM. Dotyczy on generalnego wykonawstwa bloków gazowo-parowych w elektrowniach Głogów oraz Polkowice.
Energoinstal jest liderem zwycięskiego konsorcjum, w skład którego wchodzi także m.in. Elektrobudowa. Po podpisaniu umowy firma może liczyć na prace warte 70 mln zł. Według Stanisława Więcka, prezesa i głównego udziałowca Energoinstalu, marże przy tym kontrakcie powinny być dość wysokie. Roboty będą rozłożone na prawie dwa lata.
To pierwszy na taką skalę kontrakt Energoinstalu na generalne wykonawstwo blokuenergetycznego w Polsce. – Na tym nie koniec. Jesteśmy bardzo blisko zdobycia podobnego zlecenia wartego ok. 300 mln zł – zdradza Więcek. Jego przedmiotem ma być budowa pod klucz dużego bloku energetycznego. Do podpisania umowy może dojść według zarządu w tym półroczu.
Katowicka spółka wysoko ocenia też swoje szanse w przetargu na budowę dużej spalarni śmieci. – W grę wchodzą prace za ponad pół miliarda złotych – precyzuje Więcek. Zastrzega jednak, że spółka nie ma w tej chwili możliwości finansowych, żeby udźwignąć tak duże przedsięwzięcie. Szuka więc partnera, który byłby w stanie zapewnić odpowiednie gwarancje. – Najchętniej nawiązalibyśmy współpracę z instytucją finansową, ale pod uwagę bierzemy też dużą firmę budowlaną – informuje Więcek.
Spółka chce skorzystać na dotowanych przez Unię projektach proekologicznych.
– Wybudowaliśmy 13 spalarni śmieci w Niemczech, mamy odpowiednie referencje i doświadczenie – zapewnia Więcek.
Portfel zamówień Energoinstalu na ten rok wart jest teraz około 150 mln zł. Po trzech kwartałach zeszłego roku katowicka spółka zanotowała prawie 9 mln zł straty przy nieco ponad 114 mln zł obrotów. Zarząd zapewnia, że to już koniec chudych lat. – W IVkwartale 2010 r. wyszliśmy mniej więcej na zero, w I kwartale 2011 r. wypracujemy zysk netto – twierdzi Więcek.
Na koniec dnia kurs spółki wzrósł o 9,94 proc., do 9,18 zł.