[mail=adam.roguski@parkiet.com]adam.roguski@parkiet.com[/mail]
Po ogłoszonych w piątek wieczorem planach emisji miliardów akcji przez Fon i Atlantis kurs tej pierwszej spółki wzrósł wczoraj o 2,4 proc., do 42 gr, a drugiej nie zmienił się i wyniósł 1,43 zł. Plan zakłada, że firmy obejmą nawzajem wyemitowane przez siebie akcje, przez co – licząc według bieżących kursów – wycena rynkowa każdej podskoczy z poziomu 50–60 mln zł do prawie 9 mld zł.
[srodtytul]Kluczowa decyzja sądu[/srodtytul]
Czy bezprecedensowa, zaplanowana przez kojarzone z Mariuszem Patrowiczem spółki operacja jest technicznie możliwa do przeprowadzenia? Prawnicy nie są zgodni.
[b]Czytaj też: [link=http://blog.parkiet.com/jedlak/2011/02/22/perpetuum-mobile-czyli-handel-powietrzem/]Perpetuum mobile, czyli handel powietrzem[/link][/b]
– Uchwały spełniają warunki formalne i nie ma prawnych przeszkód, aby je podjąć – twierdzi Konrad Konarski, wspólnik z kancelarii Baker & McKenzie. – Przepisy prawa nie zakazują podwyższania kapitału zakładowego do szokujących wysokości, o ile tylko podwyższony kapitał zakładowy zostanie w należyty sposób pokryty. W tym celu spółka będzie musiała uzyskać opinię biegłego, potwierdzającą, że akcje wnoszone jako aport faktycznie są warte ponad 2 miliardy złotych – podkreśla.
– Moim zdaniem taka operacja wymiany akcji nie jest zgodna z prawem – komentuje Mateusz Rodzynkiewicz, partner kancelarii Oleś & Rodzynkiewicz, a także członek Rady Giełdy Papierów Wartościowych. – Przedmiot aportu musi istnieć już w chwili podejmowania uchwały o podwyższeniu kapitału zakładowego. Przedmiotem aportu nie mogą być przyszłe prawa majątkowe, nieistniejące w chwili podwyższania kapitału zakładowego. W niniejszym przypadku wkładem na pokrycie akcji nowej emisji Fonu mają być nieistniejące w chwili podejmowania uchwały emisyjnej akcje nowej emisji Atlantisu, i vice versa. Zatem brak jest przedmiotów wkładów niepieniężnych w odniesieniu do obu uchwał w chwili ich podejmowania, co moim zdaniem dyskwalifikuje te uchwały w sensie prawnym – dodaje.
Rodzynkiewicz podkreśla również, że tego typu działanie naruszałoby funkcję gwarancyjną kapitału zakładowego, ponieważ wartość zbywcza majątku każdego z przedsiębiorstw jest wielokrotnie niższa od wartości tak podwyższonego kapitału zakładowego.
Najwyraźniej ostatecznie ze sprawą będzie się musiał zmierzyć sąd rejestrowy, do którego po walnych zgromadzeniach akcjonariuszy zarządy spółek złożą wnioski o rejestrację nowych emisji.
[srodtytul]Instytucje się przyglądają[/srodtytul]
Gros papierów, jakie chcą wyemitować Atlantis i Fon, to papiery imienne (nie można nimi handlować na giełdzie) i bez prawa głosu na walnym zgromadzeniu. Gdyby plan spółek się powiódł, po podwyższeniach kapitału w obrocie giełdowym byłyby akcje stanowiące zaledwie 0,7 proc. w kapitale w przypadku Atlantisu i 0,5 proc. w przypadku Fonu.
– Nie będzie komentarza w sprawie planowanej decyzji akcjonariuszy Fonu i Atlantisu – ucina Marcin Przeszłowski z biura prasowego Giełdy Papierów Wartościowych.
Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego, twierdzi, że kluczowa będzie transparentność planowanego procesu oraz jego zgodność z przepisami dotyczącymi znacznych pakietów akcji i wezwań. – Świadomi inwestorzy wiedzą, że operacje o charakterze księgowym nie kreują żadnej wartości dodanej dla akcjonariuszy – dodaje Łukasz Dajnowicz.
– Pomysł wydaje się kontrowersyjny, inwestorzy nie otrzymali żadnego wyjaśnienia dla takiej operacji. Ponadto ceny emisyjne będą znacząco niższe od notowań giełdowych obu spółek – mówi Piotr Cieślak, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.
[b] Czytaj też: [link=http://www.parkiet.com/artykul/1021963-Prawo-daje-wiele-mozliwosci-dzialania.html]Prawo daje wiele możliwości działania[/link]. Pytania do... Mariusza Patrowicza[/b]