Reklama

Depozytariusz kusi brokerów

Mniejsze domy maklerskie szukają kolejnych nisz rynkowych, które mogłyby zagospodarować. IFDS postawił na usługi dedykowane funduszom inwestycyjnym zamkniętym. Konkurencja w tej części biznesu też jednak zaczyna być coraz większa.
Iwona Świętochowska, prezes IFDS. Fot. mat. prasowe

Iwona Świętochowska, prezes IFDS. Fot. mat. prasowe

Biznes trudny i wymagający, ale i kuszący – tak o działalności w charakterze depozytariusza mówi się w branży maklerskiej. Ta przejmuje pałeczkę w tym biznesie, po bankach, które oddają go w zasadzie bez większej walki po tym, jak jakiś czas temu wprowadzone zostały bardziej wymagające regulacje dla podmiotów chcących świadczyć tę usługę. Koszty i ryzyka są dla nich niewspółmierne w stosunku do potencjalnych zysków. To samo dotyczy największych domów maklerskich. Mniejsze podmioty mają już jednak inny punkt widzenia.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama