Oczekiwanie na publikację wstępnych wyników finansowych przez firmę XTB od dłuższego czasu budzi dużą ekscytację rynku, szczególnie że spółka ta stała się też jednym z ulubieńców inwestorów. Nic w tym dziwnego, skoro od początku roku jej akcje wyraźnie podrożały, a dodatkowo wypłacona została jeszcze dywidenda. Tym razem jednak akcjonariuszy XTB spotkało rozczarowanie.

Urealnienie wyniku

Z szacunkowych danych wynika, że w II kwartale spółka osiągnęła 118,1 mln zł zysku netto. Wynik ten jest gorszy od oczekiwań, które wskazywały na zysk w okolicach 160 mln zł. To przełożyło się też na notowania XTB. Te w ciągu sesji spadały o około 5 proc.

– Oczekiwano słabego kwartału, ale wynik finansowy był nawet słabszy od najniższej prognozy. W efekcie spodziewaliśmy się negatywnej reakcji rynku, zwłaszcza że kurs akcji oscylował wokół historycznego szczytu – mówi Łukasz Jańczak, analityk Erste Securities. – II kwartał był dość spokojny dla rynków. Biorąc pod uwagę, że rentowność na lota była zbliżona do długoterminowej średniej, a koszty marketingowe nie były nadmierne, postrzegalibyśmy zysk netto jako dobry punkt wyjścia (z rozsądnym marginesem błędu) dla rozważań o „znormalizowanych” zyskach, jakie XTB jest w stanie generować kwartalnie – dodaje Jańczak.

Maciej Marcinowski z Trigonu DM zwraca uwagę na potencjalną stratę, jaka pojawiła się w ramach market makingu w II kwartale, która to miała przełożenie na wyniki spółki.

– Widać słabe przychody z CFD opartych na towarach (42 mln zł w stosunku do 265 mln zł w I kwartale) i tutaj upatrujemy źródła szacowanej przez nas straty na market makingu. Najwyraźniej wzrost cen gazu w II kwartale o 30 proc. wystarczył klientom, żeby odrobić część strat, jakie wygenerowali w poprzednim kwartale – uważa Marcinowski.

Są jednak i pozytywy w wynikach XTB. Do nich zaliczyć można chociażby wzrost liczby nowych klientów. Przybyło ich prawie 63 tys. To też jest wynik słabszy niż w I kwartale (104,2 tys.), ale wtedy firma prowadziła też specjalną akcję marketingową.

– Naszym priorytetem jest dalszy wzrost bazy klientów, a wyniki za I półrocze pokazują, że jesteśmy w stanie osiągać te cele nawet w okresach mniejszej zmienności na rynkach finansowych, kiedy naturalnie zainteresowanie inwestycjami maleje – deklaruje Paweł Szejko, członek zarządu.

Chwilowa zadyszka?

Zdaniem Marcinowskiego fakt ten pozwala z większym spokojem przyjąć wyniki XTB za II kwartał. – Statystyki związane zarówno z akwizycją i aktywnością klientów, jak i wolumenem obrotu potwierdzają dynamiczny rozwój spółki. Pozytywnie wypadły również koszty, zwłaszcza koszty marketingu. Wyniki mogą być podstawą do obniżenia naszej prognozy zysku netto na ten rok o około 5 proc., ale dobre statystyki klientów mogą podnieść nasze założenia wyników na kolejne lata o 4–5 proc. Wpływ na naszą wycenę jest więc nawet lekko dodatni, więc zalecamy zwiększanie pozycji po negatywnej reakcji kursu w czwartek – zaleca Marcinowski.