Reklama

Goldman Sachs rozdaje karty na GPW

Takiej dominacji jednego brokera, którą widzieliśmy w kwietniu w Warszawie, nie było już dawno. O przypadku nie może być jednak mowy.

Aktualizacja: 04.05.2022 21:32 Publikacja: 04.05.2022 21:00

Goldman Sachs rozdaje karty na GPW

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Pisze się nowa historia rynku w Polsce. Lata temu pod względem aktywności na GPW dominowali polscy brokerzy. Później do głosu zaczęli dochodzić zagraniczni pośrednicy, którzy z czasem zaczęli coraz więcej znaczyć na naszym parkiecie. W ostatnich latach pierwsze miejsca w zestawieniach najaktywniejszych biur systematycznie zajmowały te, które działają na GPW zdalnie i w zasadzie przestało to nawet dziwić. Wielkim zaskoczeniem nie jest więc fakt, że w kwietniu znów w czołówce są głównie zagraniczne biura. Skala ich przewagi nad resztą stawki jest jednak ogromna.

Imponujący wynik

Mowa przede wszystkim o wyniku, jaki w kwietniu osiągnęła firma Goldman Sachs Europe. Zrealizowała ona transakcje na kwotę prawie 9,6 mld zł, dzięki czemu zdobyła prawie 21 proc. udziałów w rynku. Mówiąc bardziej obrazowo: jedna piąta wszystkich obrotów w kwietniu to zasługa tylko jednego pośrednika. Goldman Sachs już we wcześniejszych miesiącach tego roku wykazywał sporą aktywność na GPW. Firma zrzuciła z piedestału innego zagranicznego brokera, czyli BofA Securities, i na dobre przejęła pałeczkę lidera. Jak powszechnie uważa się na rynku, jest to związane z przejęciem od BofA Securities jednego z ważniejszych klientów. Kwietniowy wynik, nawet biorąc pod uwagę ten fakt, jest jednak imponujący.

– Brokerzy zagraniczni od dłuższego czasu mają mocną pozycję na GPW, ale ponad 20-proc. udział jednej firmy musi robić wrażenie. Warto jednak się zastanowić, czy faktycznie jest to z korzyścią dla rynku. Jeszcze przecież kilka lat temu wszyscy zagraniczni brokerzy mieli udział w obrotach na poziomie 25–30 proc., a dzisiaj blisko tych poziomów jest tylko jedna firma – mówi jeden z brokerów.

Foto: GG Parkiet

Goldman Sachs dzisiaj jest nowym królem GPW. Z jego usług korzystają chociażby zagraniczne firmy stosujące handel algorytmiczny. Do tego dochodzi kapitał „tradycyjnych" funduszy zagranicznych, w tym również funduszy hedgingowych. Nie tylko jednak Goldman Sachs daje się we znaki polskim brokerom. Drugie miejsce w kwietniowym zestawieniu zajął Morgan Stanley, który dzięki transakcjom za ponad 5 mld zł zdobył 11,02 proc. Podium uzupełnia BM PKO BP, które od dłuższego czasu jest polskim rodzynkiem w czołówce zestawienia. Jego udział wyniósł 8 proc. dzięki transakcjom rzędu 3,66 mld zł. Pierwszą piątkę uzupełniają BofA Securities (7,05 proc.) oraz JP Morgan (5,46 proc.)

Reklama
Reklama

Wysokie obroty

Pocieszeniem dla krajowej branży pozostaje fakt, że obroty na warszawskim parkiecie wciąż utrzymują się na bardzo dobrym poziomie. W kwietniu po raz kolejny bez problemu udało się przebić średnią 1 mld zł na sesję. Było to 1,2 mld zł, ale trzeba też zauważyć, że pod tym względem był jednak też najsłabszy miesiąc w tym roku.

Coraz lepiej wyglądają natomiast statystyki dotyczące rynku terminowego. Wolumen obrotu futures na indeksy wzrósł w kwietniu rok do roku o 42 proc. i osiągnął poziom 502 tys.

Biura maklerskie
BM mBanku dołączy do GlobalConnect. Animator obiecuje nowe instrumenty
Biura maklerskie
Maklerzy zaczęli rok od mocnego uderzenia. XTB znów poza zasięgiem
Biura maklerskie
NWAI DM marzy się główny parkiet
Biura maklerskie
Prezes XTB: Sufit? Wciąż go nie widzimy. Możemy pozyskiwać nawet 2 mln klientów
Biura maklerskie
Sobiesław Kozłowski przywdziewa barwy Ipopemy Securities
Biura maklerskie
Wyniki XTB ucieszyły rynek. W 2026 r. czas na miliard złotych zysku?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama