Zmiany dotarły w końcu do Alior Banku. W środę ma zebrać się rada nadzorcza spółki, a głównym punktem porządku obrad mają być zmiany w najwyższym kierownictwie. Nasze źródła donoszą, że odwołani zostaną niemal wszyscy członkowie zarządu z prezesem Grzegorzem Olszewskim na czele.
Ze stanowiskami pożegnać się mają również wiceprezesi: Paweł Broniewski, Szymon Kamiński, Rafał Litwińczuk, Jacek Polańczyk oraz Paweł Tymczyszyn. Za to wiceprezes Radomir Gibała (który odpowiada za dział finansów) oraz wiceprezes Tomasz Miklas (odpowiada za ryzyko) mają pozostać w zarządzie Aliora. Rada, według schematu zmian kadrowych realizowanych w innych spółkach z udziałem Skarbu Państwa, ogłosić ma postępowanie kwalifikacyjne na nowego prezesa i wiceprezesów, które ma potrać około dwóch tygodni. Pytanie jednak, kto będzie pełnić funkcję tymczasowego szefa banku?
Czytaj więcej
Bank zarobił w I kwartale br. 578 mln zł – wynika z czwartkowego raportu. To o 60 proc. więcej niż rok temu, ale rekord nie padł.
Kto czasowym prezesem Alior Banku
Dotychczas zwykle rada wyznaczała taką osobę ze swojego grona, ale w przypadku Aliora ma być inaczej. To znaczy, owszem, jeden z członków rady zasili szeregi władz banku, ale jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, funkcja koordynującego prace zarządu przypadnie jednak Radomirowi Gibale. Będzie mógł, podobnie jak Tomasz Miklas, startować w konkursie na prezesa.
Gibała zajmuje fotel wiceprezesa Alior Banku od połowy 2021 r. Wcześniej był związany głównie z firmami doradczymi, takimi jak Baker McKenzie czy EY. Wskazanie go na tymczasowego szefa Aliora byłoby wyrazem sporego zaufania większościowego właściciela, czyli PZU. W przypadku Banku Pekao, też będącego w portfelu PZU, tę funkcję zyskał jednak członek nowej rady nadzorczej – Robert Sochacki (podobnie było też w PKO BP).
PZU przejął 25 proc. udziałów w Aliorze w 2015 r. i trudno mówić od tego czasu o nieustającym paśmie sukcesów. Odwrotnie, bank borykał się z dużym portfelem złych kredytów i stratami z tego tytułu, utratą wyceny giełdowej i problemem frankowym (choć niedużym). Wyraźna poprawa to dopiero ostatnie kilka kwartałów, a pierwszą dywidendę w swojej historii, z zysku osiągniętego w 2023 r., bank wypłaci w maju.
W tzw. międzyczasie doszło też do frakcyjnej „walki” w rządzie PiS o wpływy w bankach. Jak przypomina nasze źródło, o ile Pekao przypadło frakcji Morawieckiego, o tyle Alior był uznawany jako bastion Ziobry.