– Pierwsze dziewięć miesięcy tego roku były lepsze dla polskich banków, niż oczekiwano jeszcze na początku roku. Zadecydował o tym solidny wzrost wyniku na działalności podstawowej, czyli wyników odsetkowego i prowizyjnego, przy umiarkowanym wzroście kosztów operacyjnych i rezerw – podsumowuje Fernando Bicho, wiceprezes Banku Millennium.
Większość bankowców przyznaje, że w tym roku in plus zaskoczyło ich tempo wzrostu gospodarczego, które przyspieszyło do ok. 4 proc. i to pomimo opóźniającego się ożywienia w inwestycjach. – Częściowo jest to efekt wyjątkowo dobrej koniunktury w Europie, na której korzystają krajowi eksporterzy. Głównym motorem wzrostu gospodarczego jest jednak silny popyt konsumentów, który zawdzięczamy bardzo dobrej sytuacji na rynku pracy i nowym świadczeniom społecznym. Sytuacja finansowa gospodarstw domowych jest bardzo dobra, a ich optymizm rekordowo wysoki – ocenia Michał Gajewski, prezez BZ WBK.