Reklama

Rollercoaster na akcjach Getin Noble i Idea Banku

Inwestorzy realizowali zyski po gwałtownym wzroście notowań banków Leszka Czarneckiego. Prawdopodobnie pożyczka płynnościowa z NBP nie była bardzo duża.

Publikacja: 12.02.2019 05:07

Rollercoaster na akcjach Getin Noble i Idea Banku

Foto: parkiet.com

W poniedziałek kurs akcji Idea Banku, mimo silnych zwyżek na początku sesji, spadał po południu o 19 proc., do 6,38 zł. Walory Getin Noble zyskały na porannym fixingu 34 proc. i handel prowadzono już po 0,95 zł, ale popołudniowy fixing przyniósł 8-proc. przecenę, do 0,65 zł.

5 mld zł płynności?

Obroty akcjami obu banków Leszka Czarneckiego, a szczególnie Idei, były wyraźnie wyższe niż średnia z ostatnich trzech miesięcy. Być może niektórzy inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków. A te w ostatnich paru tygodniach były gigantyczne. Od końcówki stycznia akcje Idea Banku podrożały maksymalnie o 220 proc., a od dołka z listopada – aż o 370 proc. W przypadku Getin Noble wzrost był nieco mniejszy, ale również imponujący – odpowiednio 130 proc. i 200 proc.

Jednak zanim kurs odbił, roczne stopy zwrotu były ujemne i sięgały ok. 90 proc. w przypadku Idei i 80 proc. w Getinie, notowania więc były bardzo mocno zdołowane, do czego przyczyniły się słabe wyniki biznesowe obu banków, ale katalizatorem spadków była listopadowa afera KNF, która dotyczyła także Leszka Czarneckiego i Getinu. W przypadku Idei problemem są też sprawy postgetbackowe.

Notowania banków są już powyżej kryzysu z połowy listopada, gdy dotknęła ich burza medialna wokół afery KNF. Niektórzy klienci zdecydowali się wycofać część depozytów i problemy płynnościowe były na tyle duże, że konieczne było wsparcie płynnością z Narodowego Banku Polskiego. Analitycy wskazują, że mogło chodzić o 5 mld zł pożyczki zabezpieczonej aktywami tych banków.

Foto: GG Parkiet

Reklama
Reklama

– Aktywa trwałe banku centralnego są względnie stałe, więc każda zmiana aktywów krajowych NBP może pochodzić właśnie z płynności udzielonej przez bank centralny. Ta kwota jest zauważalna, całkiem istotna, biorąc pod uwagę łączną sumę depozytów obu banków – mówi Łukasz Jańczak, analityk Ipopemy Securities. Na koniec września miały łącznie blisko 67 mld zł – 46 mld zł w Getinie i blisko 21 mld zł w Idei.

Wspomniane 5 mld zł jednak nie mówi nam wszystkiego, bo pokazuje obraz na koniec grudnia. – Być może w czasie największej presji potrzeba była większa – nie wiemy, jak kształtowała się na przestrzeni kilku dni. Przybliża nam pewną skalę, pozytywne jest to, że nie jest to kilkanaście mld zł, bo to byłoby już mocno niepokojące. Nie jest to przerażająca kwota – podkreśla Jańczak.

Pod koniec listopada zarząd Getin Noble poinformował, że sytuacja pod względem płynności unormowała się, po kilku dniach wzmożonych wypłat, i tempo wycofań środków z banku wróciło do normalnych poziomów. Sytuacja płynnościowa obu banków ustabilizowała się także dzięki pomocy z NBP. Trzeba będzie jednak spłacić pożyczkę, która darmowa nie jest.

– Teraz zapadać będzie sporo depozytów, najczęściej trzymiesięcznych, zakładanych w listopadzie po aferze KNF. Powstaje więc pytanie, jak zareagują klienci. Ci, którzy wyciągnęli pieniądze do innych banków, pewnie będą mocno ostrożni wobec powrotu, ale sporo pieniędzy przynieśli wtedy ci bardziej świadomi klienci, których skusiło wysokie oprocentowanie na poziomie 3,9-proc. – oni mogą zostać, jeżeli oferowane przez te banki oprocentowanie będzie ich satysfakcjonowało. Teraz konkurencja nie daje tak wysokich stawek na duże kwoty bez dodatkowych warunków, więc jest spora szansa, że zostaną w bankach Czarneckiego – uważa ekspert Ipopemy.

Konieczna terapia

Być może silne zwyżki notowań obu banków w ostatnich tygodniach to efekt nadziei, że uda im się znaleźć inwestora finansowego, który dokapitalizuje je po połączeniu zaplanowanym na III kwartał. Fuzja ma przynieść spore oszczędności, ale zdaniem analityków wyzwaniem będzie odbudowa wizerunku i obniżenie kosztów finansowania, które pozwoliłoby konkurować z większymi i będącymi w lepszej kondycji bankami. Bank chce wyjść na plus i w 2021 r. mieć 8-proc. ROE przed podatkiem bankowym.

Banki
Zarobki banków w 2026 r. spadną nawet o 33 proc. – prognozuje ZBP
Banki
Santander zamienia się na Erste
Banki
Miliardy na stole. Czy banki zaczęły finansować wielkie ambicje firm?
Banki
Dywidendowe żniwa w bankach. Co prognozują analitycy
Banki
Santander Bank Polska oficjalnie przejęty przez Erste Group
Banki
Prezes ING Banku Śląskiego: Konkurencja wraca na rynek. Banki ostro walczą o klienta
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama