Największy konkurent Ubera na amerykańskim rynku nie miał problemu ze znalezieniem chętnych na swoje akcje. Firma sprzedała oferowane akcje po 72 USD – mimo że jeszcze w połowie marca widełki wynosiły 62-68 USD.
Jednak jak zauważa „The Wall Street Journal", Lyft na 12 miesięcy przed IPO zanotował stratę w wysokości 911 mln USD. Jest to rekord w przypadku amerykańskich startupów.
Biorąc pod uwagę spółki z zaprezentowanego wykresu, duża strata przed debiutem nie jest dobrym prognostykiem. Pokazuje to choćby przypadek Snap Inc., właściciela Snapchata, którego akcje od czasu debiutu straciły ponad 55 proc.
Więcej na temat działalności przedsiębiorstwa parataksówkowego Lyft można się dowiedzieć z felietonu Tomasza Świderka, opublikowanego w „Parkiecie".
Autor pisze m.in.: „W ub.r. klienci zapłacili za przejazdy 8,05 mld dolarów, zaś przychody firmy, która jest de facto żyjącym z prowizji pośrednikiem technologicznym między kierowcą a pasażerem, wyniosły 2,16 mld dolarów. Uber, który jest w USA największym konkurentem Lyftu, w ub.r. miał przychody ponad czterokrotnie wyższe. Wyniosły 11,3 mld dolarów. Ale należy pamiętać, że o ile Lyft działa lokalnie, czyli w USA i Kanadzie, to Uber jest globalnym graczem, który usługi świadczy np. także w Polsce i nie ogranicza się tylko do usług transportowych".
SAŁ