Technologie

Uspokojenie w sektorze gier jest tylko pozorne

Publikacja strategii przez CD Projekt czy premiera „Outriders" autorstwa People Can Fly to tylko przykłady informacji, które mogą ożywić notowania.
Foto: Adobestock

WIG.GAMES od tegorocznego maksimum, zanotowanego pod koniec stycznia, stracił 16 proc. W ostatnich dniach oscyluje wokół 27 tys. pkt. Zrównał się z poziomem, jaki notował w grudniu po załamaniu się kursu CD Projektu, największej spółki w tym indeksie.

Co planują najwięksi

Kontrowersyjna premiera „Cyberpunka" zdominowała przełom 2020 i 2021 r., a w ostatnich tygodniach o sektorze gier było głośno dodatkowo w kontekście oferty Huuuge. IPO zakończyło się sukcesem, ale od czasu debiutu notowania mocno spadły. W poniedziałek kurs wynosił 37 zł, a akcje w IPO sprzedawano po 50 zł. Skala tej przeceny i rozmiar podaży jest dla ekspertów zaskoczeniem.

Coraz częściej pojawiają się pytania, czy entuzjazm, jaki od dwóch lat towarzyszy temu sektorowi na GPW, nie jest nadmierny.

Warto odnotować, że na liście krótkiej sprzedaży widnieją aktualnie cztery spółki, w tym trzech producentów gier: 11 bit studios, Forever Entertainment i CD Projekt. Ten ostatni ma za sobą drastyczną przecenę, ale analitycy dużej przestrzeni do odbicia nie widzą. Średnia wycena z tegorocznych raportów implikuje tylko kilkuprocentową zwyżkę. W ostatnich kilkunastu dniach notowania CD Projektu stoją w miejscu. W najbliższym czasie ze spółki mogą napłynąć ciekawe wieści. Zarząd ma opublikować strategię na najbliższe lata. Ponadto inwestorzy i gracze czekają na powrót „Cyberpunka" do PlayStation Store. Analitycy zakładają, że stanie się to jeszcze w marcu. Termin ten w dużej mierze zależy od serii poprawek, które CD Projekt ma wypuścić. Pierwszego tzw. patcha udostępnił w styczniu, a drugiego planował na luty, ale szyki pokrzyżował mu atak hakerów. Dlatego poprawki trafią na rynek dopiero w drugiej połowie marca. Warto mieć pod lupą również spółkę PCF, której demo do gry „Outriders" (wypuszczone 25 lutego) zbiera dobre opinie. W ciągu pierwszego tygodnia zostało pobrane 2 mln razy. Premiera odbędzie się 1 kwietnia. Czas pokaże, czy stanie się ona impulsem do wybicia notowań z kanału bocznego, w którym tkwią od debiutu. Po początkowym wystrzale kursu utrzymuje się on w przedziale 70–80 zł.

Premiery pod lupą

Kapitalizacja PCF sięga 2,3 mld zł, ale spółki nie znajdziemy w WIG.GAMES. Oprócz CD Projektu w indeksie mamy PlayWaya, 11 bit studios, TSG i CI Games. Najniższą kapitalizację spośród wymienionych firm ma CI Games. Obecnie oscyluje ona w okolicach 260 mln zł. Najbliższe miesiące dla tej spółki też zapowiadają się ciekawie. 4 czerwca odbędzie premiera „Sniper Ghost Warrior Contracts 2". Z kolei jeszcze w tym kwartale na rynek trafią gry mniejszych studiów, m.in „Holy Chick! an Escape Room Games" od Iron VR, „Green Hell VR" od Incuvo (w I kwartale tzw. wersja alfa gry, a w II wersja beta) oraz prolog „Prison Simulator" od Baked Games. Z większych gier warto odnotować wersję mobilną „Frostpunka". Termin premiery na razie jest tajemnicą. – Podtrzymujemy jednak, że wspomniana wersja, za przygotowanie której odpowiada chiński NetEase, zadebiutuje w 2021 r. Tak jak ma to miejsce w przypadku większości gier F2P z mikropłatnościami, gra na początek zadebiutuje na wybranych rynkach (soft-launch) i stopniowo będzie wprowadzana na kolejne – informuje Dariusz Wolak, odpowiadający w 11 bit studios za IR.

Pandemia pomaga

Największą częścią branży gier są gry mobilne.

– W 2020 roku segment ten osiągnął wartość 63,6 mld USD, uwzględniając jedynie smartfony, co oznacza wzrost aż o 15,8 proc., a cała branża urosła o 9,3 proc., osiągając wartość 159,3 mld USD – wskazuje Jacek Głowacki, menedżer z Draw Distance. Dodaje, że pandemia przyspieszyła globalny wzrost branży gier, ale wygaszenie epidemii nie sprawi, że wzrosty zamienią się w spadki.

Foto: GG Parkiet

Na GPW mocną pozycję na rynku gier mobilnych mają Huuuge i Ten Square Games.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.