Reklama

Najciekawsze przed nami

Gdybym chciał sprzedać obraz, starałbym się zrobić to teraz.

Publikacja: 04.04.2020 10:13

Srebrna cukiernica z XIX wieku.

Foto: Rempex

Zmarł kompozytor Krzysztof Penderecki. Był kolekcjonerem sztuki i antyków. Kilkadziesiąt lat temu obserwowałem przygody kolekcjonerskie Pendereckiego. Kompozytor kupił dwór w Lusławicach. Przed wojną pomieszkiwał tam malarz Jacek Malczewski. We dworze wisiały jego obrazy. Penderecki kupił dom, a inny kolekcjoner kupił wiszące w nim obrazy. Kupił je artysta operowy Wiesław Ochman.

W Playboyu (marzec 1994) pisałem o Krzysztofie Pendereckim. Zacytowałem m.in. poniższą wypowiedź na temat, jak ważne jest budowanie wizerunku. Ta refleksja dotyczy nie tylko artystów, ważna jest także w prowadzeniu biznesu.

Krzysztof Penderecki: „Człowiek, który chce zrobić wielką karierę, musi mieć styl. Jeśli go nie ma, zatrzymuje się w jakimś malutkim, tanim hoteliku, nie umie zachować się przy stole, czy ucieka po koncercie, nie spotyka się z ludźmi, nie zaprosi nikogo na kolację itd., itd., to taki człowiek nie ma na świecie żadnych szans (...). Znam bardzo dobrych polskich dyrygentów, którzy całe życie wchodzą bocznymi drzwiami, więc nigdy nie uda im się zrobić kariery".

Styl, o którym mówił kompozytor, to także otoczenie, w jakim na co dzień żyjemy. Trudno wyobrazić sobie biografię Pendereckiego bez dzieł sztuki we dworze w Lusławicach, bez prywatnego parku, który sam zaprojektował i z pasją wzbogacał.

Stan niepewności

Rynek sztuki jest rozgrzany. Gdybym miał do sprzedania obraz, starałbym się go sprzedać możliwe jak najszybciej. Oczywiście nie wiemy, co będzie jesienią. Najciekawsze wydarzenia przed nami! Na razie jest tak, że w lutym i w marcu odbyło się mniej więcej tyle samo aukcji, ile w dobrych minionych latach. W marcu odwołano niektóre licytacje, przesunięto je na dalsze terminy. Jednak w sumie odbyło się 31 aukcji sztuki, tak jak w poprzednich latach.

Reklama
Reklama

Co będzie dalej? Stan niepewności utrzyma się jeszcze długo. Nie będą to tygodnie, ale długie miesiące. To czas na przemyślenie problemów dotyczących funkcjonowania rynku. Nie chodzi tylko o „tu i teraz", ale o przyszłościową strategię w całkiem nowej rzeczywistości.

Dziś klienci dokonują zakupów tylko przez internet. Online oglądają ofertę domów aukcyjnych i antykwariatów oraz zwiedzają muzea. Czy wrócą na sale aukcyjne i do muzeów, gdy minie zagrożenie?

Z radością biorę dziś udział w internetowych wycieczkach po salach Muzeum Puszkina i Galerii Trietiakowskiej w Moskwie lub po salach Ermitażu w Petersburgu. Byłem w tych salach po kilkanaście razy. Wpatrywałem się w obrazy z odległości metra. Odbiór w naturze jest całkiem inny niż przez internet. Bezpośredni odbiór daje bogactwo przeżyć.

Rynkiem sztuki zajmuję się 40 lat. Znam artystów, znam ich dorobek. Oglądając towar aukcyjny tylko w internecie nie zawsze jestem w stanie odczuć, ocenić ekspresję obrazu.

Bezpośredni odbiór sztuki jest niezastąpiony. Zwłaszcza dotyczy to młodych, anonimowych malarzy, których obrazów nigdy nie widzieliśmy w naturze. Każdy wie, jak wygląda obraz np. Jerzego Kossaka. Ale skąd mam wiedzieć, jak w naturze prezentuje się obraz debiutanta?

Kilka ciekawostek

Z najbliższych aukcji wybrałem kilka ciekawostek. 8 kwietnia Rempex zorganizuje aukcję sreber (www.rempex.com.pl). To okazja, żeby komuś bliskiemu zrobić symboliczny prezent. Srebrny wyrób dawnego rzemiosła może być przy okazji dobrą lokatą. Są w ofercie szczególnie poszukiwane polskie srebra z XIX stulecia.

Reklama
Reklama

Z kolei 18 kwietnia Sopocki Dom Aukcyjny zorganizuje aukcję zabytkowych militariów (www.sda.pl). W ofercie wyróżnia się biała broń. Kto dziś kupuje szable? W jakim celu? Kupiona szabla, powieszona na ścianie mieszkania, udawać ma pamiątkę po dziadku kawalerzyście?

Warto przeglądać książki z archiwalnymi fotografiami dawnych polskich wnętrz mieszkalnych. Można dojść dzięki temu do intrygujących wniosków. Tysiące ciekawych fotografii zawiera zwłaszcza 11-tomowe dzieło Romana Aftanazego „Dzieje rezydencji na kresach Rzeczypospolitej".

W dawnych prywatnych wnętrzach widzimy jako dekorację przede wszystkim lub wyłącznie białą broń. Widzimy też przedmioty związane z kultem religijnym. Natomiast nie było w polskich domach sztuki. To nasza tradycja. To nasz kod genetyczny.

Krajowy rynek sztuki był słaby w dwudziestoleciu międzywojennym. I dziś jest nieduży, w dodatku kupujemy prawie wyłącznie polonika. Słabej kondycji rynku nie da się moim zdaniem usprawiedliwić latami zaborów oraz brakiem wolnego rynku sztuki w PRL.

Na aukcji sopockiej firmy od 8 tys. zł licytowany będzie efektowny szyld komisariatu policji. Kto dziś kupuje tak dziwne przedmioty? Kolekcjonerzy z pasją! Dla nich licytowany przedmiot musi mieć przede wszystkim wartość historyczną, a nie inwestycyjną.

23 kwietnia odbędzie się dobroczynna aukcja Fundacji Psychoonkologii i Promocji Zdrowia Ogród Nadziei (www.artinfo.pl). Licytowane będą prace klasyków sztuki współczesnej, m.in. Franciszka Maśluszczaka, Ryszarda Grzyba, Jana Pamuły. Tę aukcję raz już zapowiadałem w „Parkiecie". Pierwotnie miała odbyć się 19 marca. Została przesunięta z powodu zagrożenia wirusem.

Reklama
Reklama

Warto czytać blogi

Pandemia nie sprzyja światowemu rynkowi sztuki. Z czerwca na wrzesień przełożono najbardziej prestiżowe międzynarodowe targi sztuki Art Basel w Bazylei. Organizatorzy zapowiedzieli, że będą monitorować sytuację. To zapewne asekuracja, że wrześniowy termin też może zostać zmieniony. Co roku na Art Basel występowały dwie firmy z Polski. To Galeria Starmach oraz Fundacja Galerii Foksal.

W sieci trafiłem na bloga dla amatorów monet Stanisława Augusta Poniatowskiego. Do lektury zachęca hasło: „Aukcje monet SAP, czyli jak nas oszukują". Autor 28 marca dokonał analizy wzrostu cen tego samego egzemplarza dwuzłotówki z 1771 r. Stanisława A. Poniatowskiego.

Nie chodzi mi o treść! Nie potrafię ocenić, czy bloger ma rację. Chodzi mi o silne zaanagażowanie autora. Bloger dokonuje szczegółowej analizy z pasją, z ogniem. Stabilność rynku numizmatów wynika m.in. z tego, że jego uczestnicy są silnie emocjonalnie zanagażowani w kupowanie i sprzedawanie. Na rynku numizmatów cały czas toczy się swobodna dyskusja.

Dlaczego nie ma takich blogów, tak zaangażowanych polemik na krajowym rynku sztuki?

Inwestycje alternatywne
Odnaleziony polski Picasso
Inwestycje alternatywne
Małe sztabki i złote monety królują w rosnących zakupach Polaków
Inwestycje alternatywne
Pozycja długa na rynku sztuki
Inwestycje alternatywne
Retro jest w cenie: BMW 501. Barokowy anioł
Inwestycje alternatywne
Ciągle z klasą!
Inwestycje alternatywne
Wysoka cena niewiedzy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama