REKLAMA
REKLAMA

Parkiet PLUS

Większość dużych spółek ma potencjał do wzrostu

Wzięliśmy pod lupę rekomendacje dla firm z WIG20, jakie trafiły na rynek w ostatnich tygodniach. Płynie z nich umiarkowany optymizm.
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek

Od połowy marca na rynkach kapitałowych widać duże ożywienie. Rosną obroty, przybywa rachunków maklerskich, a wyceny niektórych firm są rekordowo wysokie. Analitycy ostrzegają przed nadmiernym optymizmem. Ich zdaniem w przypadku wielu emitentów wyceny oderwały się od fundamentów, a rynki ignorują słabe dane makro i czynniki ryzyka, które zrodziła pandemia. Wspomniane już zwyżki jednak w dużej mierze dotyczą spółek małych i średnich. Natomiast WIG20 nadal jest zdecydowanie niżej niż na początku roku. Czy ma potencjał do zwyżki? Jeśli zostawimy z boku czynniki rynkowe i skupimy się tylko na fundamentach poszczególnych blue chips, to odpowiedź brzmi „tak".

Szacunki analityków idą w górę

Sprawdziliśmy, jak mają się aktualne notowania spółek z WIG20 do cen docelowych akcji z wydanych od czerwca rekomendacji. Uwzględniając pakiety poszczególnych spółek w portfelu WIG20 i średnie ceny docelowe, obliczyliśmy WIG20-teoretyczny. Ma on wartość 1878 pkt, a więc o 6 proc. wyższą od aktualnego poziomu indeksu. Wprawdzie nie jest to imponująca przestrzeń do wzrostu, ale i tak sytuacja wygląda lepiej niż jeszcze kilka miesięcy temu. Ostatnio WIG20-teoretyczny liczyliśmy w kwietniu (bazując na raportach za okres marzec–kwiecień). Wtedy analitycy byli większymi pesymistami, bo ówczesna wartość teoretyczna była na poziomie zaledwie 1680 pkt. Gros wycen poszło w górę, a to może oznaczać, że wpływ pandemii na największe spółki nie będzie aż tak negatywny, jak początkowo zakładano.

Zachowanie blue chips jest kluczowe dla całego rynku, bo to właśnie na WIG20 przypada zdecydowana większość całego obrotu. Które konkretnie spółki mają obecnie największy wpływ na indeks? Pierwszy na liście jest CD Projekt z ponad 14-proc. udziałem. Za nim mamy PKO BP (11,2 proc.), KGHM (10,3 proc.), PZU (9,2 proc.) oraz PKN Orlen (również 9,2 proc.). Na drugim biegunie są natomiast takie firmy jak JSW i Alior Bank, których waga w portfelu WIG20 jest niespełna 1-procentowa.

Liderzy peletonu według rekomendacji

Z naszej analizy wynika, że notowania większości firm z WIG20 są obecnie poniżej wycen z rekomendacji. Największą przestrzeń do zwyżki (jako punkt odniesienia braliśmy średnią cenę docelową) mają: PKN Orlen, PGE, PZU, Lotos, Tauron, Pekao, Santander Bank Polska oraz Play (prezentujemy je na wykresach obok).

W przypadku PKN Orlen wszystkie upublicznione w ostatnich tygodniach raporty implikują zwyżkę wyceny w stosunku do aktualnego kursu utrzymującego się na poziomie około 53 zł. Z kolei w PGE obecnie notowania są w przedziale 6–7 zł i według rekomendacji również mają potencjał do zwyżki. Pozytywnie na perspektywy całej branży energetycznej zapatruje się Ipopema Securities. W swoim najnowszym raporcie zaleca zakup akcji siedmiu polskich spółek (PGE, Tauron, Energa, Enea, Kogeneracja, ZE PAK i Polenergia). Spółki energetyczne stanowią solidną część WIG20, więc długofalowe ożywienie popytu na ich akcje miałoby pozytywny wpływ na cały rynek.

Jeszcze większe przełożenie na warszawską giełdę ma sektor finansowy. Tu jednak trudno o duży optymizm. Wśród analizowanych przez nas rekomendacji banki z potencjałem wzrostowym należą raczej do rzadkości. Pozytywnie na tym tle wyróżnia się wspomniany już Santander Bank Polska oraz największy polski ubezpieczyciel, PZU. Analitycy Ipopemy Securities w czerwcowym raporcie obniżyli wartość godziwą akcji tej ostatniej spółki, ale treść zalecenia i tak poszła w górę z uwagi na wcześniejszą mocną przecenę. Poziom oszacowany przez Ipopemę implikuje ponad 30-proc. potencjał do zwyżki względem piątkowych notowań. Zdaniem ekspertów dzięki silnej rentowności podstawowego biznesu ubezpieczeniowego i konserwatywnej polityce inwestycyjnej PZU będzie w stanie utrzymać dwucyfrowy zwrot na kapitale (ROE) oraz możliwości wypłaty dywidendy. Eksperci zakładają 2,07 zł dywidendy na akcję w 2021 r. oraz 2,48 zł w 2022 r., co dawałoby imponującą 8-proc. stopę.

Akcje przewartościowane?

Natomiast powyżej wycen analityków są obecnie notowane takie firmy jak CD Projekt, KGHM, Dino, Orange Polska czy mBank. Ta pierwsza spółka ma już za sobą bardzo mocne wzrosty w oczekiwaniu na premierę gry „Cyberpunk 2077". Jej termin był przekładany – ostatecznie gra ma trafić na rynek 19 listopada. Czas pokaże, czy przed premierą akcje studia będą miały jeszcze paliwo do wzrostu. Od końca maja kurs utrzymuje się w konsolidacji.

Bazowanie na rekomendacjach bywa problematyczne, ponieważ często na rynek trafiają diametralnie różne wyceny dla tej samej spółki. Dobrze pokazuje to przykład KGHM. Średnia cena docelowa dla miedziowej grupy wynosi 85,65 zł. Jednak większość wycen z analizowanych przez nas raportów jest zdecydowanie poniżej tej wartości, a średnią zawyża wycena Trigon DM. Broker w lipcu wznowił wydawanie rekomendacji dla KGHM od zalecenia „kupuj" z ceną docelową akcji znacząco przewyższającą aktualne notowania.

„Krótkoterminowym wsparciem dla cen miedzi pozostają ograniczenia podażowe w krajach Ameryki Południowej (Chile, Peru). Nie mniejsze obawy inwestorzy powinni mieć o poziom wydobycia srebra, którego głównym producentem jest Meksyk" – czytamy w raporcie.

Bardzo mocne zwyżki ma za sobą wspomniane już Dino. Jego notowania od czasu debiutu spółki na GPW (2017 r.) poruszają się w trendzie wzrostowym, konsekwentnie przebijając ceny docelowe wyznaczane przez analityków. Jeszcze na początku 2018 r. za akcję płacono po 80 zł, rok później kurs sięgał 100 zł, a na początku 2020 r. – 150 zł. Obecnie za jeden walor trzeba zapłacić ponad 200 zł. Analitycy DM BDM uważają, że założenia dotyczące prognoz wyników na kolejne lata są zbyt optymistyczne. Ich zdaniem premia dla wskaźników EV/EBITDA i P/E na lata 2020-2022 w stosunku do grupy porównawczej jest zbyt wysoka. Kapitalizacja Dino wynosi ponad 20 mld zł, co sprawia, że majątek giełdowy dominującego akcjonariusza Dino, Tomasza Biernackiego, ma już wartość 10 mld zł. To plasuje go tuż za Zygmuntem Solorzem (10,7 mld zł) w zestawieniu najbogatszych inwestorów indywidualnych na warszawskiej giełdzie.

Rzut oka na szeroki rynek

Po wybuchu pandemii w przypadku niektórych przedsiębiorstw niepewność była tak duża, że brokerzy zawiesili sporządzanie dla nich zaleceń. Mowa tu m.in. o CCC czy LPP. Informacji na temat tego, jak radzą sobie te spółki w dobie pandemii, przybywa, co pozwoliło ekspertom wznowić wyceny. W przypadku CCC średnia cena docelowa z najnowszych rekomendacji wnosi obecnie 57,7 zł, podczas gdy na rynku notowania obuwniczej spółki w ostatnich dniach oscylują w okolicach 54–57 zł. Zbliżone do aktualnego kursu rynkowego są również wyceny analityków dla LPP. Średnio wynoszą 7,1 tys. zł zł, a w piątek za walor odzieżowej firmy trzeba było zapłacić nieco ponad 6,9 tys. zł.

W ostatnich dniach na rynek trafiło też dużo nowych rekomendacji dla spółek spoza WIG20. Pozytywne zalecenia zebrały m.in. MLP Group, LiveChat Software, Śnieżka, Comp, Ryvu Therapeutics oraz Capital Park.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA