Okiem eksperta

GSCI, surowcowy indeks Goldmana, najwyżej od ponad 5 lat

Wartość Goldman Sachs Commodity Index (GSCI) wyszła wczoraj powyżej poziomu swego szczytu z października 2018 i osiągnęła najwyższy poziom od ponad pięciu lat.

Wojciech Białek, K(NO)W FUTURE

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Na GPW beneficjentem tej surowcowej hossy był WIG-GORNIC, który w okresie minionych 12 miesięcy był zdecydowanie najsilniejszym indeksem sektorowym. Jeśli ograniczymy się do takich sygnałów („GSCI wychodzi po raz pierwszy na swoje 5-letnie maksimum") występujących w okresie dwóch lat od ustanowienia przez ten indeks 10-letniego minimum (takich jak w kwietniu ub.r.), to w ciągu minionych 50 lat znajdziemy tylko jedną podobną sytuację: 7 marca 2000 roku, a więc w samych szczycie ówczesnej „technologicznej" bańki na rynkach akcji. Ta historyczna analogia – traktowana dosłownie – sugeruje, że dołek cen obligacji skarbowych jest już za nami, szczyt cen akcji wypadnie za 20 dni, a szczyt cen surowców za osiem miesięcy. Na razie jednak w odczytach wskaźników sentymentu trudno odnaleźć potwierdzenie tej analogii – na razie saldo „byków" i „niedźwiedzi" w sondażu AAII nie przekroczyło szczytów z grudnia 2010 (+46,9 pkt proc.), listopada 2014 (+37,6 pkt proc.) i stycznia 2018 (+44,2 pkt proc.), nie mówiąc już o zbliżeniu się do poziomu szczytu z początku 2000 roku (+61,7 pkt proc.). Ta analogia nie działa również w odniesieniu do działań Rezerwy Federalnej – w marcu 2000 Fed podnosił już stopy od dziewięciu miesięcy, obecnie ciągle nie zanosi się na rychłe rozpoczęcie podwyżek stóp. Równocześnie jednak S&P 500 osiągnął ostatnio górne ograniczenie kanału 11-letniego trendu wzrostowego, którego dolne ograniczenie przechodzi przez recesyjne minima indeksu z marca 2009 i marca 2020. Analogia pomiędzy pierwszymi falami hossy startującej w apogeum gospodarczej recesji (marzec 2009 – kwiecień 2010, marzec 2020-?) sugeruje na Wall Street początek korekty analogicznej do tej z okresu kwiecień–czerwiec 2010 już w maju (a warto pamiętać, że w maju upływa 40 miesięcy od szczytu poprzedniej hossy na GPW w ramach cyklu Kitchina). Na naszym rynku widać dosyć istotne przetasowania, jeśli chodzi o siłę poszczególnych sektorów. WIG.GAMES był ostatnio pierwszym od pół roku indeksem sektorowym, który zanotował swe roczne minima (we wrześniu–październiku ub.r. podobny los spotykał WIG-BANKI). Ten ostatni indeks przeżywał dla odmiany swój renesans, pozytywnie reagując na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazujące, że to krajowe sądy powinny decydować o utrzymaniu w mocy kwestionowanych umów hipotek frankowych.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.