Ludzie rynku

Andrzej S. Nartowski: Musimy zacząć budować rynek od nowa

Ekspert corporate governance nie ukrywa, w związku z ostatnimi wydarzeniami polski rynek kapitałowy stoi w obliczu jednego z największych kryzysów.

Andrzej S. Nartowski, publicysta

Foto: Fotorzepa, Małgorzata Pstrągowska

W związku z ostatnimi wydarzeniami pojawiają się pytania czy są to jeszcze kłopot samej Komisji Nadzoru Finansowego czy może problem jest głębszy i mamy do czynienia z podważeniem zaufania do całego systemu finansowego?

Moim zdaniem jest to zbyt daleko idąca teza. Uważam, że ostatnie zatrzymania byłych pracowników Komisji Nadzoru Finansowego mają dwa cele. Po pierwsze jest to próba przykrycia zatrzymania byłego szefa KNF Marka Ch. Po drugie, próbuje się osłabić reputację Komisji po to, aby przestała być ona odrębnym podmiotem, a nadzór nad rynkiem trafił do Narodowego Banku Polskiego. Dziwne jest to, że zatrzymany został m.in. były przewodniczący KNF, a także Wojciech Kwaśniak, który sprawy SKOK – Wołomin omal nie przypłacił życiem. Uważam, że obaj charakteryzowali się i charakteryzują się nadal profesjonalizmem i uczciwością. Oczywiście można było się spierać z podejmowanymi przez nich decyzjami. Sam krytycznie wypowiadałem się o zmianach dotyczących ładu korporacyjnego instytucji nadzorowanych. Nie zmienia to jednak faktu, że pod względem profesjonalizmu nie można im nic zarzucić.

Czytaj także: Banki ręczą za zatrzymanych urzędników KNF

Czy dla inwestorów, tych krajowych, jak i zagranicznych, ma znaczenie to co dzieje się wokół KNF? A może ich interesują przede wszystkim to ile spółki zarobią w przyszłości?

Spółki funkcjonują na rynku. Natomiast rynek przechodzi bardzo trudny okres. Zaufanie do niego zostało bardzo mocno nadwyrężone. W związku z tym wydarzenia takie, jak najbardziej mają wpływ na postawę inwestorów.

Czytaj także: Autorytety w trosce o rynek. List otwarty

Wspomniał pan o zaufaniu. Buduje się je latami, a utracić je można w jeden dzień. Pytanie więc co dalej z samym urzędem Komisji Nadzoru Finansowego oraz całym rynkiem kapitałowym?

Bez wątpienia stoimy dziś w obliczu jednego z największych kryzysów rynku kapitałowego. W zasadzie musimy zacząć budować go od nowa, ale wydaje się, że w obecnych realiach nie jest to możliwe. Musi nastąpić zmiana polityczna. W tej chwili ciężko powiedzieć, co będzie dalej. Domy maklerskie dają możliwość inwestowania za granicą i niewykluczone, że wielu inwestorów, w związku z tym co dzieje się na krajowym rynku, zdecyduje się skorzystać z tej opcji. Kiedy spółki są badane przez audytorów wydawana jest opinia czy dana firma ma perspektywy ku temu, aby za rok dalej prowadzić biznes. Dziś pytanie takie zasadne jest w stosunku do rynku kapitałowego. Czy będziemy się zwijać czy nadal będziemy toczyć heroiczną walkę o przetrwanie? Mam nadzieję, że będzie to ta druga opcja.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły