REKLAMA
REKLAMA

Inwestycje

Patryk Przeździecki w PROSTOzPARKIETU. Jak polskie prawo sprzyja oszustom?

Patryk Przeździecki, adwokat, specjalizujący się m. in. w przestępstwach na rynku kapitałowym, był gościem Piotra Zająca w piątkowym Parkiet TV. Tematem rozmowy były oszustwa na naszym rynku kapitałowym.

Patryk Przeździecki, adwokat, specjalizujący się m. in. w przestępstwach na rynku kapitałowym

Foto: parkiet.com

Omega, Hybryd Cykler, Alternet&AdBlast, Team-Coin to systemy, przed którymi na początku września ostrzegał UOKIK. Do tego dochodzą m. in. FutureNet i Fraktal Trading, z którymi sądzi się fundacja Trading Jam Session, którą pan reprezentuje. Czy mamy jakiś wysyp piramid finansowych w naszym kraju?

Zacznijmy od tego, że polskie prawo sprzyja powstawaniu piramid. Bierze się to głównie stąd, że w naszym prawie karnym nie istnieje odrębny występek, który penalizowałby tworzenie tego typu przedsięwzięć. Wprawdzie ustawa o przeciwdziałaniu nielegalnym praktykom rynkowym typizuje taką działalność, ale to nie wystarczy, by w świetle prawa karnego zakwalifikować ją jako oszustwo. Potrzebne są konkretne przepisy.

Nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków po aferze Amber Gold?

Nie. Przecież nie udało się odzyskać mienia, ani nawet ustalić gdzie są te wszystkie pieniądze. A  powołano nawet specjalną komisję śledczą, a działania prokuratury były naprawdę szeroko zakrojone. Z tego co wiem, to pani sędzia już od trzech miesięcy czyta w tej sprawie wyrok do pustej Sali.

Przecież za chwilę, któraś z tych potencjalnych piramid z listy UOKiK może urosnąć do równie dużych lub większych rozmiarów niż Amber Gold. A potem znów będzie ogólnopolska rozpacz i powtórka z historii...

To już nie są piramidy ogólnopolskie, tylko globalne. One swoim zasięgiem obejmują głównie kraje azjatyckie i te kraje rozwijające się, w których – podobnie jak w Polsce – prawo jest niedoskonałe, a świadomość społeczna bardzo niewielka.

Dlaczego nie zmienimy prawa?

To już jest pytanie do polityków. Praktyka pokazuje, że niektóre zmiany w przepisach da się wprowadzić w ciągu nocy. W tej kadencji sejmu rząd przede wszystkim walczył z przestępstwami podatkowymi, z karuzelami vatowskimi, z przestępstwami paliwowymi. Dzięki temu udało się uszczelnić budżet państwa. Ale wciąż pozostaje masa obszarów przestępczości gospodarczej, która jest praktycznie nietknięta przez odpowiednie resorty.

Skala tych przedsięwzięć sugeruje, że warto jednak się nimi zająć. Wspomniany przeze mnie FutureNet, przed którym od marca oficjalnie ostrzega UOKiK, ma szeroko zakrojony marketing. Zatrudnili celebrytów, sponsorowali team Formuły 1. Skąd taki rozmach?

To jest właśnie skala globalna. Jest to bardzo dobrze skoordynowane przedsięwzięcie, które pozyskuje członków głównie za pomocą mediów społecznościowych. Używają YouTube'a, Facebook'a, Insatgrama, a niektórzy także muzyki disco polo. W sieci znaleźć można piosenkę właśnie o FutureNet. Są też wyspecjalizowane grupy w internecie, jak B3TEAM, które potencjalnym członkom prezentują piękne życie, drogie samochody i niezależność finansową. Ich komunikat jest prosty – zarabiaj w internecie i życie może być piękne.

To pokazuje, że marketing jest bardzo agresywny, ale z drugiej strony, oglądając te filmy można bez trudu stwierdzić, że ktoś zachęca do bardzo ryzykownych przedsięwzięć. Dlaczego organy ścigania nie interweniują już na tym poziomie? Wtedy może nie dochodziłoby do późniejszych tragedii...

Wbrew pozorom to wcale nie jest takie proste w naszym stanie prawnym. Postępowanie prokuratorskie przeciwko FutureNet toczy się już kilka lat i nikomu jak dotąd nie postawiono zarzutów. Dlaczego? Bo do prokuratury nie zgłosiły się osoby poszkodowane. Praktyka prawna wygląda tak, że dopóki nie pojawi się osoba, w przypadku której doszło do bezprawnego rozporządzenia mieniem poprzez celowe wprowadzenie jej w błąd, dopóty prokurator ma związane ręce.

Do fundacji TJS nikt się jeszcze nie zgłaszał?

W związku z tym, że w ostatnim czasie FutureNet wstrzymał część wypłat pojawili się poszkodowani i z Polski i z zagranicy. Kierujemy te osoby do prokuratury i myślę, że to w końcu przyniesie efekty.

Historia zna wiele przykładów upadku piramid finansowych. Dlaczego te schematy, choć przecież powtarzalne, wciąż działają?

Człowiek z natury jest chciwy i podatny na zachowania stadne. Dlatego wspomniany marketing jest i będzie skuteczny. Do tego dochodzi ten stan prawny, który stwarza idealne warunki do rozwoju takich działalności.

Czy KNF i UOKiK mogą zrobić coś więcej, by przeciwdziałać tym procederom zanim piramida upadnie i będzie już za późno?

KNF nie ma kompetencji, by zajmować się tego typu tworami. Właściwym organem jest UOKiK i dobrze, że decyduje się na te wszystkie ostrzeżenia, komunikaty i interwencje. Fundacja TJS chce w tym temacie podjąć inicjatywę ustawodawczą. Mianowicie chcemy wprowadzenia do polskiego kodeksu karnego nowego typu występku, wprost penalizującego samo tworzenie i promowanie tego typu struktur, niezależnie od tego, czy już ktoś poniósł jakąś szkodę. Bo, gdy tak się dzieje, to zazwyczaj jest za późno, gdyż piramida upada. I mamy takie błędne koło...

W ostatnich latach wiele piramid bazuje na rzekomych kryptowalutach. W ich nazwach pojawiają się „coiny", co przyciąga ludzi. To taki dodatkowy chwyt?

Historia piramid pokazuje, że często podłączają się one pod panującą modę bądź pod bańkę spekulacyjną. Amber Gold działał przecież w oparciu o złoto, które osiągało szczytową wycenę, mocno działając na wyobraźnię ludzi. I dzięki temu właśnie ta piramida miała taki zasięg. W ostatnich latach mieliśmy do czynienia z bańką na kryptowalutach, dlatego wiele piramid za swój target bierze osoby, które jeszcze nie dorobiły się na kryptowalutach, ale zauważyły w nich potencjał. Obiecuje się im takie same zyski, jakie osiągnęły osoby, które 10 lat weszły w bitcoina. A w dzisiejszych czasach jest to praktycznie niemożliwe, o czym świadczy chociażby wykres FuturoCoina.

Mimo wszystko ludzie połykają te haczyki. Czy można coś zrobić oddolnie, żeby temu przeciwdziałać? Jak zwiększyć świadomość społeczeństwa, by po prostu piramidy nie miały klientów?

Konieczne są długofalowe działania od podstaw. Mam na myśli edukację w szkołach. W naszym społeczeństwie jest niska świadomość ekonomiczna, bo w szkołach nie uczy się o zagrożeniach na rynku finansowym, o kredytach frankowych, itd. Młody człowiek kończy liceum i choć miał zajęcia z przedsiębiorczości, to wkracza w dorosłe życie nie mając pojęcia, jak działa rynek finansowy i jak wiele ryzyko się z nim wiąże.

Czy zna pan w ogóle jakiś przypadek, że sprawa przeciwko jakiejś piramidzie została rozstrzygnięta na korzyść poszkodowanych?

Bardzo wielu twórców piramid zostało skazanych prawomocnymi wyrokami, ale jeśli chodzi o odzyskanie środków, które zostały zdefraufowane, to niestety nie kojarzę przypadku, w którym ludzie odzyskaliby pieniądze.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA