Po silnym spadku notowań akcji CCC wywołanym przez wstępne wyniki finansowe obuwniczej grupy za I kw. br. podane 27 kwietnia, opublikowane w pierwszy poniedziałek dane o sprzedaży w kwietniu początkowo nie wstrząsnęły inwestorami. Jednak gdy zamykaliśmy to wydanie „Parkietu" walor polkowickiej firmy taniał o ponad 6 proc. i kosztował około 198 zł.
Grupa CCC (z wyłączeniem biznesu w Niemczech) w kwietniu zanotowała 524,2 mln zł przychodu. To o 20 proc. więcej niż rok wcześniej, ale analitycy zwracają uwagę na to, że przychody samego CCC (z pominięciem firm przejętych, takich jak eobuwie.pl, Karl Voegele czy Gino Rossi) zanotowało w tym czasie spadek przychodów. Według naszych obliczeń wyniosły one 333,1 mln zł, o ok. 3 proc. mniej niż rok wcześniej.
Sklepy detaliczne CCC, odpowiadające za największą część przychodów grupy, w kwietniu zanotowały 2-proc. spadek przychodu (do 320 mln zł). Uwzględniając sklepy Karl Voegele, Gino Rossi oraz rozbudowywaną sieć salonów eobuwie.pl, przychody ze sprzedaży detalicznej grupy CCC wyniosły w kwietniu 376 mln zł, o 14 proc. więcej niż przed rokiem, podczas gdy powierzchnia handlowa grupy urosła rok do roku o 38 proc. do prawie 689 tys. m kw.
Zdaniem Konrada Księżopolskiego, szefa analityków w Haitong Banku, dane należy odczytywać negatywnie. Wylicza, że z pominięciem efektu przejęć powierzchnia tradycyjnych sklepów CCC urosła rok do roku o około 21 proc., co w zestawieniu z 2-proc. spadkiem przychodów daje około 22–23-proc. spadek obrotów w sklepach porównywalnych.