Giełda

Wiedźmy wszędzie. Co to będzie?

Poranek maklerów: prezentujemy komentarze ekspertów polskich biur maklerskich. Jak zmieniła się sytuacja po czwartkowej sesji i czego możemy się spodziewać podczas piątkowej?
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek

Adrian Górniak, analityk DM BDM

Czwartkowa sesja, pomimo dosyć wysokich obrotów, nie zmieniła zbyt wiele w obrazie rynku. Blue chipy oraz sWIG80 pozostały praktycznie bez zmian, do góry wybił się jedynie mWIG40 (+1%). Tym samy wypadliśmy znacznie gorzej niż duże europejskie indeksy (DAX +0,9%, CAC40 +1,1%) oraz giełdy w USA (rekordowe poziomy S&P500 oraz DJIA). Popyt zdecydowanie dominował także w Azji – Nikkei wzrósł o ponad 1%. Na rynku walutowym indeks dolara nie wykonuje nad ranem zbyt dużych ruchów, aczkolwiek obecnie jest on najniżej od czerwca (osłabienie USD w ostatnim czasie można tłumaczyć m.in. doniesieniami o braku porozumienia wewnątrz NAFTA). Kalendarium makro będzie dosyć interesujące – od rana publikowane będą wstępne odczyty PMI dla przemysłu i usług (dla Francji, Niemiec, strefy Euro; po południu dla USA), poznamy też biuletyn kwartalny BoE. W Polsce ku końcowi zbliża się sezon wyników za 2Q'18 (dziś opublikowały je Idea Bank oraz Getin). Najważniejsze jednak dla obrazu rynku będą 2 kwestie – dziś przypadają „trzy wiedźmy", a dodatkowo po sesji dojdzie do reklasyfikacji do kategorii rynków rozwiniętych, co finalnie może (i zapewne tak będzie) przełożyć się na zwiększoną zmienność. Póki co poranne nastroje są dosyć dobre, kontrakty na DAX zyskują 0,5%, co może zwiastować pozytywne otwarcie także u nas.

Piotr Neidek, analityk techniczny DM mBanku

O tym dniu mówi się od dawna – przetasowania polskich akcji w portfelach zagranicznych graczy ze względu na awans do grona developed market w połączeniu z wygasaniem wrześniowych derywatów. Mieszanka mocno wybuchowa i zapewne trudna do porównania z czymkolwiek wcześniej w dotychczasowej historii GPW. Zmienność przeplatana obrotami oraz niepewność sprawi, że piątkowa sesja zapewne okaże się miejscem czy też momentem idealnym dla spekulantów lubiących szybkie ruchy na wzburzonym rynku. Jak podejść do dzisiejszej sesji i czego można się spodziewać po indeksach? Tak naprawdę w takich momentach bezpieczniej byłoby powstrzymać się od jakichkolwiek predykcji zaś na wykresy spojrzeć z dużym dystansem. WIG20 jak na razie znajduje się w łapach niedźwiedzi, które wczoraj pod koniec dnia przypomniały o sobie spychając wycenę indeksu poniżej poziom otwarcia. Na uwagę zasługuje rozjechanie się bazy mianowicie wrześniowe kontrakty zamknęły się kilka oczek wyżej od benchmarku zaś grudniowe zetki finiszowały aż 12 punktów ponad indeksem. Do gry zatem włączy się arbitraż, który na takich różnicach wyciska ostatnie punkty przed wygasaniem serii. Ciekawie prezentuje się wykres WIG20, gdzie tak naprawdę oprócz lokalnego podwójnego dna nie widać popytowych sygnałów. Indeks finiszował drugi raz poniżej dziennych EMA, godzinowa dwusetka nadal stanowi opór nad benchmarku zaś z elliottowskiego punktu widzenia brakuje jeszcze jednej spadkowej fali. Wprawdzie wymóg jej wystąpienia nie jest aż tak istotny w obecnym układzie, niemniej jednak zwolennicy grania wg eWave mają prawo oczekiwać pojawienia się zejścia na południe w ramach niewykształconej piątki po ostatniej płaskiej formacji a-b-c- zakończonej na wysokości 38.2% fali nr3. Reasumując bieżącą sytuację oraz mając na uwadze taki dzień jak dzisiaj lepiej jest się powstrzymać od prognozowania przyszłości i pozwolić rynkowi zrobić swoje.

Piotr Kuczyński, główny analityk DI Xelion

W czwartek w USA opublikowano kilka danych makro, ale to jak zwykle ostatnio miało znikomy wpływ na zachowanie rynków. Czekano na nowe impulsy. Niespecjalnie przejmowano się nieformalnym szczytem UE w Salzburgu, podczas którego omawiano drogę do Brexitu. To mogło nieco pomagać giełdom europejskim, mimo że wypowiedzi polityków nie brzmiały zbyt optymistycznie. Twierdzono też, że Chiny planują przeprowadzić w przyszłym miesiącu obniżkę ceł dla większości swoich partnerów (ale przecież nie dla USA...). To podobno miało pomagać bykom. Wszystko to wyglądało na pretekst dla podparcia ataku obozu byków. Jak zwykle w czwartek w USA opublikowany został raport z rynku pracy. Dowiedzieliśmy się, że w ostatnim tygodniu złożono 201 tys. nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (oczekiwano 210 tys.). Średnia 4. tygodniowa dla tych danych spadła. Opublikowany też został wrześniowy indeks Fed z Filadelfii, sierpniowy indeks wskaźników wyprzedzających (LEI) oraz dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym. Indeks Fed z Filadelfii wyniósł 22,9 pkt. (oczekiwano wzrostu z 11,9 na 17 pkt.). Sprzedaż domów na rynku wtórnym nie zmieniła się (oczekiwano wzrostu o 0,2%). Indeks wskaźników wyprzedzających (LEI) wzrósł o 0,4% (oczekiwano 0,5%). W czwartek na rynku walutowym kurs EUR/USD od rana rósł. Pokonanie przez kurs EUR/USD poziomu 1,1740 USD kreuje formację odwróconej głowy z wieloma ramionami (jest taka), co generuje sygnał kupna z zakresem wzrostu nawet do 1,22 USD. W tym samym czasie nadal rosły rentowności obligacji amerykańskich. Wyglądało to tak jakby kapitały wychodziły z rynku obligacji. Być może były to pierwsze akcje Chin. Dzień zakończyły praktycznie neutralnie. Wall Street miała przed sobą proste zadanie. Zdecydowane zmniejszenie (chwilowe) napięć globalnych, duże osłabienie dolara (zwiększa konkurencyjność gospodarki USA), piątkowe wygasanie wrześniowej linii instrumentów pochodnych i bliskość rekordów wręcz zmusiły popyt do ataku. Indeksy S&P 500 i DJIA ustanowiły nowe rekordy wszech czasów, a NASDAQ bardzo się do rekordu zbliżył. Zła sława września (statystycznie najgorszy dla akcji miesiąc roku) nie wydaje się więc potwierdzać, bo nie bardzo wiadomo, co miałoby przecenić rynki w ostatnim tygodniu tego miesiąca. GPW w czwartek rozpoczęła sesję od niewielkich wzrostów indeksów. Zyskiwał zarówno WIG20 jak i indeksy mniejszych spółek. Pewności w tym wzroście jednak nie było widać, a po dwóch godzinach WIG20 zaczął testować linię poziomu neutralnego. Dopiero przed rozpoczęciem sesji w USA, kiedy nastroje na giełdach były już wręcz szampańskie, WIG20 zaczął rosnąć, ale popyt szybko się poddał, a indeks wrócił do poziomu neutralnego i tam dzień zakończył. Było to proste przygotowanie do piątkowego wygasania linii kontraktów. Warto odnotować, że o 0,99% wzrósł mWIG40 generując wstępny sygnał kupna. Dzisiaj wygasa wrześniowa linia kontraktów, więc bez względu na to, co będzie się działo na innych giełdach GPW będzie po prostu czekała na ostatnią godzinę, czyli na rozliczenie kontraktów. Obrót będzie potężny, a zakończenie sesji nie będzie miało najmniejszego znaczenia prognostycznego.

Raport analityków CDM Pekao

WYBRANE NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE

Piątek może okazać się istotnym dniem dla polskiego rynku kapitałowego - wtedy FTSE i Stoxx zmienią jego klasyfikację z rozwijającego się na rozwinięty. Udział spółek z warszawskiego parkietu w indeksie FTSE Emerging Markets był równy 1,7%, a w FTSE Developed Markets będzie wynosił 0,164%. Do indeksu należeć będzie od dnia dzisiejszego 37 polskich spółek.

Donald Trump wydał w czwartek rozporządzenie wykonawcze, które przewiduje objęcie amerykańskimi sankcjami gospodarczymi dodatkowo 33 rosyjskie i po raz pierwszy 2 chińskie podmioty prawne. Powodem był zakup Chin od rosyjskiego czołowego eksportera broni Rosoboronexportu (objętego amerykańskimi sankcjami) 10 samolotów bojowych Su-35 oraz elementów systemu obrony przeciwrakietowej S-400.

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk i szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker biorą pod uwagę to, że Wielka Brytania może opuścić UE, nie zawierając porozumienia z Brukselą. Juncker uważa, że Wspólnota jest przygotowana na taki scenariusz.

Indeks STOXX Europe 600 Banks wzrósł w czwartek o około 2,8%, odbijając się od minimów trendu spadkowego zapoczątkowanego w styczniu br.

Sekretarz Stanu Mike Pompeo potwierdził, że Ameryka jest gotowa do natychmiastowego wznowienia rozmów z Koreą Północną na temat denuklearyzacji w celu polepszenia stosunków pomiędzy obydwoma krajami. Przewidywany termin zakończenia procesu likwidacji arsenału jądrowego w Korei Północnej to styczeń 2021.

Sprzedaż detaliczna bez samochodów i paliw w Wielkiej Brytanii w sierpniu wzrosła o 0,3% m/m i 3,5% r/r, wobec konsensusu na poziomie -0,2% m/m oraz 2,4% r/r (Bloomberg Finance L.P.). Wzrost sprzedaży detalicznej przyczynił się do umocnienia funta szterlinga.

Indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board w USA w sierpniu wzrósł o 0,4% m/m, w porównaniu do oczekiwanego wzrostu o 0,5% m/m (Bloomberg Finance L.P.). W lipcu indeks wzrósł o 0,6%. Indeks pokazuje oczekiwaną kondycję amerykańskiej gospodarka na przestrzeni następnych 3-6 miesięcy.

Liczba kontynuowanych zasiłków dla bezrobotnych w USA we wrześniu była równa 1645 tys., poniżej konsensusu na poziomie 1705 tys. (Bloomberg Finance L.P.).

Tygodniowa liczba nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w USA w minionym tygodniu spadła o 3 tys. do poziomu 201 tys. i była niższa od oczekiwań na poziomie 210 tys. (Bloomberg Finance L.P.).

NADCHODZĄCE NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA

Bank Centralny Japonii publikuje dane na temat sierpniowej inflacji.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły