Firmy

W tym roku na GPW może paść smutny rekord

W analogicznym okresie zeszłego roku z obrotu wycofano 10 firm. Od stycznia tego roku już 14. Ta grupa jeszcze się powiększy. Czy zbliżające się debiuty zapełnią tę lukę?
Foto: Fotorzepa, Gregorz Psujek

Akcjonariusze ATM zdecydowali w poniedziałek o wycofaniu akcji spółki z obrotu na rynku regulowanym – wynika z opublikowanych uchwał. Z warszawskiego parkietu znikną też wkrótce takie przedsiębiorstwa jak Stelmet czy MZN Property. Złożyły już w Komisji Nadzoru Finansowego wnioski o udzielenie zezwolenia na wycofanie ich akcji z obrotu. Wiele wskazuje, że firm opuszczających parkiet w najbliższych miesiącach może być naprawdę dużo.

Bilans wejść i wyjść

Jeśli toczące się teraz wezwania zakończą się po myśli przejmujących (oraz jeśli dojdzie do delistingu tych spółek, w których wezwania w minionych miesiącach już się zakończyły), to w tym roku główny parkiet opuścić może około 26 firm – wynika z naszych szacunków. Niewykluczone, że będzie ich jeszcze więcej, bo statystyki mogą podbić bankruci (znikają z obrotu giełdowego po sześciu miesiącach od uprawomocnienia się decyzji sądu). Nawet jeśli delistingów w 2020 r. byłoby „tylko" 26, to i tak byłaby to najwyższa liczba w historii warszawskiej giełdy. Do tej pory rekordowy pod tym względem był rok 2018, kiedy parkiet główny opuściło 25 spółek.

Już od dłuższego czasu bilans debiutów i wycofań na GPW jest ujemny. Tak będzie również w 2020 r., nawet jeśli statystyki podbiją spółki przenoszące się z rynku NewConnect.

Foto: GG Parkiet

Eksperci podkreślają jednocześnie, że liczba debiutów nie jest sprawą kluczową – ważniejsze jest, żeby pojawiły się oferty pierwotne, które rozruszają rynek. Takie, które przyciągną nie tylko inwestorów indywidualnych (duże ożywienie w tej grupie widać od połowy marca) oraz krajowe instytucje, ale również zagraniczne fundusze. W tym kontekście warto wspomnieć o trzech podmiotach, na których debiuty mocno liczy rynek: Allegro, Canal+ Polska oraz firmę Emitel.

Na razie tegoroczny bilans debiutów i wycofań wynosi minus dwanaście. Od stycznia z obrotu na rynku głównym wycofano czternaście firm, a zadebiutowały tylko dwie. Wprawdzie warszawska giełda pod względem liczby debiutów w ostatnich latach mocno odstaje od rynków zagranicznych (sytuacja wygląda lepiej, gdy uwzględnimy też NewConnect), ale w tym roku również na innych parkietach statystyki wypadają blado. Wartość pierwotnych ofert publicznych przeprowadzonych na europejskich giełdach w I połowie 2020 r. wyniosła tylko 5,4 mld euro – podaje PwC. To spadek aż o 56 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Wezwania pod lupą

W ostatnich latach wyceny na polskim rynku kapitałowym były pod presją, a to sprzyjało przejmującym. Mogli oni skupić akcje z giełdy po relatywnie niskiej cenie. Jak wynika z analizy KPMG, premie oferowane w wezwaniach na warszawskim parkiecie w ostatnich latach spadały i były zdecydowanie poniżej oferowanych na rynkach zagranicznych. W 2018 r. średnia arytmetyczna premia ponad cenę minimalną wyniosła na GPW 14 proc. i była o 5 pkt proc. niższa niż w 2017 r. Następnie w 2019 r. spadła o kolejne 5 pkt proc., do zaledwie 9 proc., a ważona wartością wezwania wyniosła niewiele więcej, bo 10 proc.

Foto: GG Parkiet

Obecnie na GPW trwają wezwania do sprzedaży akcji takich spółek, jak Master Pharm, Primetech, KCI czy Prochem. W przypadku niektórych firm wezwanie nie zostało jeszcze ogłoszone, ale na rynek popłynęły wyraźne sygnały dotyczące możliwego delistingu. Mowa tu m.in. o grupie Elemental Holding. Niedawno jej zarząd jasno ocenił, że aktualna wycena akcji nie jest atrakcyjna i najlepszym rozwiązaniem jest wycofanie spółki z obrotu. Zarząd zastrzegł jednocześnie, że w przypadku powodzenia delistingu nie wyklucza w przyszłości powrotu na parkiet – polski lub zagraniczny z całością lub częścią biznesu.

Powiązane artykuły