REKLAMA
REKLAMA

Banki

Państwo nie wesprze banków frankowych

Zdaniem ministra rozwoju Jerzego Kwiecińskiego większe problemy dla polskiej gospodarki czają się w szokach zewnętrznych niż w oczekiwanym wyroku europejskiego trybunału.
Foto: Adobestock

Trudno się spodziewać szybkiego wprowadzenia jakiegoś dużego programu wsparcia dla banków mających hipoteki frankowe – powiedział w Krynicy minister rozwoju Jerzy Kwieciński cytowany przez Bloomberga. Odniósł się do oczekiwanego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie hipotek indeksowanych do walut obcych, który zostanie wydany po 26 września.

Wiosną rzecznik generalny TSUE wydał korzystną dla frankowiczów opinię, która może spowodować częstsze orzeczenia sądów sprzyjających klientom. To może napędzić spiralę nowych poztów, co dla banków w skrajnie czarnym scenariuszu oznaczałoby straty sięgające ponad 70 a nawet 90 mld zł.

- Werdykt TSUE niesie znacznie mniejsze ryzyka dla naszej gospodarki niż szoki zewnętrzne, które są widoczne na horyzoncie – stwierdził Kwieciński. Dodał, że wiele zależy od polskich sądów. To one będą wydawać ostateczne wyroki. Jednak i w krajowym orzecznictwie widać w ostatnich miesiącach było trend wzrostu odsetka orzeczeń korzystnych dla klientów, co dodatkowo wzmocnić może opublikowane w ubiegłym tygodniu opracowanie biura analiz Sądu Najwyższego.

– Portfel hipotek we franku szwajcarskim wisi nad nami i pozostaje istotny, ale nie rośnie – dodał minister rozwoju. Kredyty te nie są udzielane na masową skalę od 2012 r., apogeum przypadło na lata 2005-2008, gdy kurs franka był tak niski jak nawet w okolicach 2 zł, ostatnio oscyluje wokół 4 zł. Szacuje się, że średni kurs udzielenia hipotek tego typu to ok. 2,5 zł.

Obawy o frankowe koszty dołują kursy banków najbardziej w nie zaangażowanych. Tylko od końca czerwca, gdy sprawa nabrała rozgłosu, Millennium stracił 29,4 proc., mBank 27,3 proc., Santander Bank Polska o 19,9 proc. A PKO BP 7,6 proc. Najwięcej – prawie 38 proc. – spadł kurs akcji Getin Noble, ale głównie decydują o tym jego własne problemy, w połowie sierpnia poinformował, że nie udało mu się pozyskać inwestora.

Czy wyrok TSUE zachwieje polskim rynkiem finansowym? - Na rynkach kapitałowych mamy do czynienia obecnie z dużą zmiennością. Na sytuację na warszawskiej giełdzie oprócz globalnych czynników wpływ mają w dużej mierze lokalne problemy, które w ostatnich dniach wysunęły się na pierwszy plan. Pierwszy to oczekiwanie na wrześniowe orzeczenie TSUE dotyczące kredytów udzielanych we frankach szwajcarskich. Niekorzystny dla sektora bankowego wyrok może zachwiać całym sektorem finansowym w Polsce. Banki silne kapitałowo raczej nie połamią sobie zębów na tych kredytach, jednak inne banki mogą nie podołać – ocenia Tomasz Matras, zastępca dyrektora inwestycyjnego ds. akcji Generali Investments TFI.

Dodaje, że drugim powodem jest opublikowana kilka dni temu obszerna analiza Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego. - Do tej pory uznawano, że problem klauzul abuzywnych, czyli umów zawierających niedozwolone zapisy, dotyczy tylko indeksowanych kredytów frankowych. Twórcy analizy twierdzą jednak, że wszystkie udzielone kredyty we frankach należy traktować tak samo. To już jest znaczny problem dla sektora bankowego. Skumulowana wartość kredytów udzielonych w walucie szwajcarskiej w bankach notowanych na GPW przekracza 80 mld zł – zaznacza Matras.

Dodaje, że proklienckie podejście do zawartych umów może generować gigantyczne straty dla banków i może mieć szersze konsekwencje dla całej gospodarki. Stąd właśnie silna przecena sektora bankowego, która spowodowała, że  w sierpniu indeks największych spółek WIG20 był jednym z najsłabszych na świecie.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA