Analizy

Kapitał polubił Sao Paulo, Moskwę i Budapeszt. Co z Warszawą?

Brazylijska Bovespa, rosyjski RTS i węgierski BUX należą do grona najsilniejszych indeksów nowego roku. Inne, choć słabsze, biją historyczne rekordy notowań. Przyglądamy się wykresom sześciu wybranych wskaźników.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Od wyznaczenia historycznych lub przynajmniej kilkuletnich maksimów zaczęły ten rok popularne indeksy zagraniczne. Nowe szczyty to zgodnie z podręcznikiem analizy technicznej sygnały kontynuacji wzrostowych tendencji.

Powoli, ale w górę

Skala zwyżek jest jak na razie umiarkowana. Dla sześciu analizowanych indeksów średni wzrost wynosi 2,7 proc., wahając się od 1,2 proc. na Wall Street do 4,2 proc. w Sao Paulo. Wszystkie znajdują się nad średnią kroczącą z 200 sesji, co pokazuje, że w ujęciu szerokim dominują układy hossy. Średnia ta uznawana jest bowiem za umowną granicę rynków byka i niedźwiedzia. Warto dodać, że rekordy notowań śrubowane są przy relatywnie niskiej zmienności. Średnia relacja 14-sesyjnego wskaźnika ATR do aktualnego kursu wynosi 1,4 proc. Jest to o tyle istotne, że – co często w Parkiet TV podkreśla prof. Krzysztof Borowski – lepsza dla szerszego horyzontu czasowego jest powolna wspinaczka notowań niż wchodzenie „po ścianie strachu".

W krótszym horyzoncie, choć rynkom sprzyja sezonowy efekt stycznia, należy liczyć się z lokalnym wykupieniem. Średni RSI(14) dla analizowanych indeksów wynosi 68,3 pkt, wahając się od 60 pkt w Warszawie (WIG) do 77 pkt w Tokio (Nikkei 225). I choć oscylator ten „lubi" podczas wzrostowych trendów przebywać długo w strefie wykupienia (powyżej 70 pkt), to jednak wykazuje wyraźną cykliczność i po lokalnych szczytach należy brać pod uwagę zwiększone ryzyko pojawienia się dołka. Zwłaszcza że niektóre indeksy wyhamowały w ostatnich dniach dynamikę (np. S&P 500) lub zaczęły zniżkować (np. WIG).

Siła rynków wschodzących

Analiza zagranicznych indeksów pokazuje, że relatywnie silne pozostają rynki wschodzące. To brazylijska Bovespa ma najwyższą styczniową stopę zwrotu wśród poniższej szóstki. Ale gdy rozszerzymy analizę o inne wskaźniki wchodzące w skład MSCI Emerging Markets, to ten wniosek się potwierdza. I tak Shanghai Composite zyskał od początku roku już 3,6 proc., indyjski Sensex30 3,7 proc., rosyjski RTS 6,9 proc., czeski PX 4,8 proc., węgierski BUX 6 proc., a meksykański IPC 4,3 proc. Na tym tle słabiej wypadają WIG (2,2 proc.) i WIG20 (1,8 proc.), a bardziej konkurencyjnie mWIG40 (3,4 proc.) i sWIG80 (4,7 proc.).

Na azjatyckich rynkach rozwiniętych widać duże zróżnicowanie. O ile styczniowe stopy zwrotu Nikkei 225 i Hang Seng są podobne, o tyle pierwszy jest na najwyższych poziomach od 30 lat, a drugi nie odrobił jeszcze ubiegłorocznych strat. W Niemczech te straty odrobione już zostały i padł historyczny szczyt. Z kolei w Paryżu CAC40 jest na poziomach z lutego 2020 r., podobnie jak brytyjski FTSE 250 i hiszpański IBEX. Na Wall Street z kolei, choć powoli, to jednak konsekwentnie w górę pnie się cała trójca – S&P 500, Nasdaq Composite i Dow Jones Industrial Average, potwierdzając szerokość hossy na tamtejszym parkiecie.

Siła rynków wschodzących wpisuje się w scenariusz podwyższonego apetytu na ryzyko, który wynika w dużym stopniu ze środowiska niskich stóp procentowych i zmiany trendu na dolarze (jego deprecjacja sprzyja tym rynkom). Ponadto inwestorzy zdają się z jednej strony oswajać z pandemicznym trybem życia, a z drugiej dyskontują znoszenie lockdownów i długoterminowe efekty programów szczepień. Do tego dochodzi zmiana gospodarza Białego Domu – nieprzewidywalnego i kłótliwego Donalda Trumpa zastępuje Joe Biden, który przynajmniej na ten moment kojarzony jest z większą dyplomacją i gwarancją fiskalnego wsparcia amerykańskiej gospodarki. Nie zapominajmy też o tym, że drukarki głównych banków centralnych nadal pracują na wysokich obrotach, tłocząc kapitał w „finansowy krwiobieg".

S&P 500 | Historyczne maksimum notowań

Foto: GG Parkiet

Indeks amerykańskich blue chips zaczął rok od zwyżek. Na siedem dotychczasowych styczniowych sesji pięć było wzrostowych. Dzięki temu w piątek udało się wyznaczyć nowy historyczny rekord 3826 pkt. To klasyczny sygnał kontynuacji trendu, potwierdzony także przez maksima na indeksach Nasdaq Composite i Dow Jones. Najbliższe wsparcia znajdują się w strefie 3730–3600 pkt. Wyznaczają ją poprzednie szczyty hossy, a wzmacnia średnia z 50 sesji. PZ

DAX | Ważne wybicia w górę ponad opory

Foto: GG Parkiet

Niemiecki indeks ma bardzo udany przełom lat. Pod koniec grudnia opuścił bowiem górą półroczną konsolidację (13 400 – 12 300 pkt), a na początku stycznia przebił historyczne maksimum ustanowione przed pandemią, czyli 13 795 pkt. W piątek padł nowy rekord 14 131 pkt, co stanowi sygnał kontynuacji hossy. Zasięg wynikający z szerokości konsolidacji to ok. 14 500 pkt. Najbliższe wsparcie, wzmocnione 50-sesyjną średnią, to ok. 13 400 pkt. PZ

Nikkei 225 | Kurs najwyżej od 1990 r.

Foto: GG Parkiet

Św. Mikołaj przyszedł na tokijski parkiet dopiero pod koniec grudnia. To wtedy Nikkei 225 wybił się z krótkoterminowej konsolidacji (27 000–26 250 pkt) i ruszył na nowe szczyty „covidowej hossy". Zainicjowana wówczas fala została potwierdzona zakręcającym w górę na linii MACD i jest kontynuowana do teraz. We wtorek kurs dotarł do 28 503 pkt. To nowy szczyt trendu i jednocześnie najwyższy poziom od 1990 r. Wspomniana konsolidacja wyznacza obszar wsparcia. PZ

Hang Seng | Obiecujące wyjście z kanału spadkowego

Foto: GG Parkiet

Indeks giełdy w Hongkongu zaczął rok z silnym sygnałem kupna. Pod koniec grudnia kurs odbił się od średniej z 50 sesji i wybił się górą z długoterminowego kanału spadkowego. Do wybicia doszło przy 27 000 pkt, a w porywach notowania rosły do 28 410 pkt. Sygnał został wzmocniony przez złoty krzyż utworzony przez średnie z 50 i 200 sesji, a także przez zawracający w górę nad linią 0 MACD. Zasięg wzrostu to ok. 30 000 pkt. Wsparciem jest górna granica kanału. PZ

Bovespa | Kontynuacja trendu wzrostowego

Foto: GG Parkiet

Indeks brazylijskiej giełdy, podobnie jak wskaźniki wielu innych rynków wschodzących, zaczął w listopadzie 2020 r. drugą falę „covidowej hossy". W przypadku Bovespy zaczęła się ona od testu średnich z 50 i 200 sesji przy 95 000 pkt i wyniosła notowania do 125 323 pkt podczas piątkowej sesji. To historyczne maksimum. Po drodze udało się długą białą świecą pokonać szczyt sprzed pandemii. Rynek jest mocny, ale oscylatory sygnalizują wykupienie. Najbliższe wsparcia to 120 000 i 110 000 pkt. PZ

WIG | Naruszenie poziomu 60 000 pkt

Foto: GG Parkiet

WIG rośnie od początku listopada 2020 r. W połowie grudnia indeks sforsował linię oporu (przy 55 000 pkt) poprowadzoną po lokalnych szczytach tworzonych od 2018 r. Potem nastąpił klasyczny retest i styczniowe wyjście na nowe szczyty „covidowej hossy". W poniedziałek indeks rósł nawet do 60 520 pkt, a więc znalazł się najwyżej od lipca 2019 r. W szerokim ujęciu byki wspiera listopadowy złoty krzyż na średnich z 50 i 200 sesji. Najbliższe wsparcia to 57 200 i 54 500 pkt. PZ

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.