Giełdowy medtech nie może zaliczyć 2024 roku do udanych. Spółce nie udało się zamknąć luki w przychodach powstałej po zmianie modelu dystrybucji w USA i utracie głównego klienta. Dzięki wzrostowi liczby realizowanych badań oraz uruchamianiu komercyjnych usług dla nowych klientów udało się jednak odbudować część utraconych przychodów. Mimo to przychody w 2024 roku obniżyły się o 44 proc. względem poprzedniego roku, a w wyniku netto spółka odnotowała 16,1 mln zł straty.
Czytaj więcej
Kolejne pozytywne informacje napływające ze spółki w piątek przed południem wyniosły w górę kurs...
Kluczem do poprawy wyników jest pozyskanie kolejnych klientów i nowe umowy. W 2024 roku spółka podpisała 13 umów z partnerami w różnych modelach i stadiach współpracy. Z kolei od początku tego roku podpisano 10 nowych umów na wykorzystanie technologii spółki. Celem zarządu pozostaje osiągnięcie progu rentowności gotówkowej (tzw. cash break-even) oraz przejście do trwałej zyskowności na przełomie lat 2025 i 2026. – Trend wynikowy jest podobny jak w poprzednich kwartałach, porównując kwartał do kwartału rośnie sprzedaż usług na rynku amerykańskim do nowych klientów, jednak w dalszym ciągu jest poniżej poziomu kontraktu z Medi-Lynx. Dopiero nowa umowa zawarta na początku 2025 roku powinno skokowo zwiększyć sprzedaż i dać rentowność. W ostatnim kwartale 2024 roku sprzedaż usług na rynkach poza USA odbiła po słabym II kwartale – zwraca uwagę Łukasz Kosiarski, analityk Ipopemy. Jednocześnie uważa, że sytuacja gotówkowa firmy jak na razie jest bezpieczna. – Od IV kwartału 2024 roku spółka weszła w dług netto, jednak dzięki dwóm pożyczkom od głównego akcjonariusza powinna dotrwać do momentu rozpoczęcia kontraktu z nowym dużym klientem bez konieczności zdobycia nowego finansowania – wskazuje.
W kwietniu Medicalgorithmics pozyskał od swojego akcjonariusza, BioFund, dodatkowe finansowanie w kwocie do 9 mln zł (2,4 mln USD), zwiększające całą wartość pożyczek do 5,4 mln USD.