Prezes AB: Zamierzamy kontynuować skup akcji, bo są niedowartościowane

Spółki z naszej branży, notowane na zagranicznych giełdach, mają zdecydowanie wyższe wskaźniki giełdowe, co w oczywisty sposób zwiększa zainteresowanie inwestorów naszymi papierami – twierdzi Andrzej Przybyło, prezes AB.

Publikacja: 16.08.2023 21:00

Andrzej Przybyło, prezes AB

Andrzej Przybyło, prezes AB

Foto: fot. mat. prasowe

Trwa proces przetargowy, w ramach którego ponad 394 tys. laptopów ma trafić do uczniów rozpoczynających we wrześniu czwartą klasę szkoły podstawowej. Jaką rolę mają tu dystrybutorzy tacy jak wasza firma?

Dystrybutorzy dostarczają wartość dodaną między producentami a resellerami, trafiającymi do finalnych użytkowników. Tak jest również w przypadku przetargów, które są dla dystrybutorów normalną sprzedażą. Odpowiadamy między innymi za sprawną logistykę, finansowanie i tworzymy możliwie najwyższą efektywność łańcucha wartości. Obsłużenie dość skomplikowanego przetargu o dużej wartości jest wyzwaniem dla wszystkich uczestników rynku, ale jednocześnie w Polsce rynek jest już na szczęście bardzo dobrze rozwinięty i różne projekty tego typu są i będą z pewnością właściwie obsłużone przez najlepsze podmioty.

W takim razie, jakich dodatkowych przychodów spodziewacie się ze wspomnianego przetargu?

Jest jeszcze za wcześnie, aby o tym rozmawiać. Natomiast wypracowana przez lata pozycja lidera rynkowego na pewno nam sprzyja. Mamy oficjalne dystrybucje wszystkich marek laptopów, jakie zostały dopuszczone do dalszego procesowania, tzn. Acer, Asus, Dell, HP, Lenovo. Mamy silną pozycję finansową i efektywną logistykę. Proszę zauważyć, że przetargi o tej skali są procesami złożonymi i rozstrzygnięcia są jeszcze przed nami.

Spójrzmy w takim razie na miniony drugi kwartał, w którym odczyty sprzedaży detalicznej czy informacje płynące od producentów elektroniki nie były pozytywne. Czy to początek większych problemów? Czy raczej pojedynczy wyjątek na długoterminowej ścieżce wzrostu rynku IT?

Dużo na to wskazuje, a powodów zachowania rynku w minionym kwartale można dopatrywać się w wielu nakładających się na siebie kwestiach, włącznie z uspokojeniem popytu po wcześniejszych bardzo dynamicznych wzrostach czy z relatywnie niższą liczbą realnych dni biznesowych z powodu kalendarza dni wolnych w naszym kraju i popandemicznym wzrostem skali wyjazdów urlopowych, a także kwestiami związanymi chociażby z realizacją przetargów przed rokiem.

Taką tezę wspiera fakt, że na rynku czeskim nie było takiego efektu. Wspomniany przetarg, ale również inne inicjatywy rządowe i unijne oraz po prostu postępująca transformacja cyfrowa są mocnymi siłami napędowymi rynku, na którym działamy. Proszę zauważyć, że wciąż w Polsce czy w Czechach, czyli na naszych głównych rynkach, wydatki na IT per capita są istotnie niższe niż średnia w UE, a do najlepszych krajów mamy przepaść do nadrobienia.

Widać już jakieś sygnały ożywienia?

Po lipcu mamy na pewno pozytywne odczucia, a perspektywy kolejnych miesięcy wyglądają dość optymistycznie. Długoterminowy trend wzrostowy jest dla nas oczywistością w ślad za cyfryzacją wywołującą efekt kuli śnieżnej w produktach zarówno konsumenckich, jak również zaawansowanych, np. sieci, storage czy serwery. W naszym Centrum Kompetencyjnym przeprowadziliśmy w ostatnich czterech kwartałach ponad 200 szkoleń dla ponad 6 tys. osób tylko na rynku biznesowym. Także transfer wiedzy przyspiesza, a to napędza również tempo rozwoju rynku.

Jak ogólnie rysują się więc perspektywy rynkowe dla waszej branży na kolejne kwartały?

Widzimy siłę rynku i potencjał do dalszych wzrostów. To, że w ostatnich sprawozdaniach finansowych pokazaliśmy dużą wartość zapasów, wskazuje kierunek, w jakim podążamy. Aby obsłużyć rosnący popyt, potrzebujemy towarów.

Nie jesteśmy firmą handlową, ale dystrybutorem. Ma to oczywiście swoje konsekwencje w tym, że generujemy relatywnie niskie marże, ale stabilne, podczas gdy biznesy handlowe potrafią generować bardzo dużą zmienność wyników. My stawiamy na długoterminowy zrównoważony i zdywersyfikowany wzrost oraz stabilność i przewidywalność. Przekroczyliśmy już 15 mld zł rocznego obrotu, zwielokrotniliśmy też zyski na przestrzeni ostatnich lat i mamy apetyt na znacznie więcej.

Ten rozwój trzeba sfinansować, a branża dystrybucyjna potrzebuje relatywnie dużo kapitału obrotowego. AB właśnie zdecydowało o emisji obligacji, która będzie przeprowadzona w najbliższych dniach. Czy zadłużenie odsetkowe przy obecnych stopach procentowych nie jest zagrożeniem dla rentowności?

Oczywiście odczuwamy wzrost kosztu pieniądza, zresztą tak jak każda firma. Jednak nawet pomimo tego faktu zwiększyliśmy w ostatnich kwartałach zyski. Perspektywy dotyczące przyszłych stóp procentowych, jakie wyceniają rynki finansowe, rysują się już jednak dość korzystnie i dominuje oczekiwanie na ich spadek w kolejnych latach.

Z kolei obligacje to element dywersyfikacji finansowania i jednocześnie zewnętrzna ocena naszej wiarygodności i stabilności. Zamknięta przez Bank Pekao księga popytu na nową serię naszych obligacji wskazuje na marżę ponad WIBOR 6M na poziomie z wcześniejszych lat, co jest dla nas nobilitacją w obliczu zmian, jakie zaszły na rynkach finansowych od roku 2020.

Ciekawą sytuację widać obecnie na rynku smartfonów, gdzie w skali globalnej wszyscy najwięksi producenci odnotowują spadki, a do TOP 5 szturmem wdarła się mało znana w Europie grupa Transsion i notuje ponad 30-proc. wzrosty sprzedaży. Czy podobne trendy widać też w Polsce i w całym naszym regionie?

Marka Tecno, należąca do holdingu Transsion, weszła już na polski rynek, a my jako AB zostaliśmy autoryzowanym dystrybutorem.

Widzimy miejsce dla rozwoju różnych segmentów rynku. Na pewno jednak widzimy przesuwanie się popytu w stronę bardziej zaawansowanych urządzeń, z lepszymi aparatami fotograficznymi, z lepszymi parametrami technicznymi i w konsekwencji – droższych.

To oczywiście również efekt bogacenia się społeczeństw naszego regionu. Dlatego duży potencjał widzimy w rozwoju sprzedaży produktów marki Apple, która na Zachodzie ma dużo wyższe udziały rynkowe niż na przykład w Polsce.

Przejdźmy do wyceny waszej spółki na giełdzie. W ostatnim czasie kurs idzie w górę. Te wzrosty na pewno cieszą inwestorów, choć mogą czuć niedosyt – w ostatnim czasie pojawiła się nowa rekomendacja od Ipopemy Securities, która wskazuje na cenę docelową około 40 proc. powyżej obecnego kursu. Jak odniesie się pan do prognoz finansowych z tego raportu?

Nie mamy zwyczaju odnosić się do raportu niezależnego biura maklerskiego. Możemy natomiast powiedzieć, że nasze odczucia są zbieżne z tezą, że nasze akcje wciąż pozostają niedowartościowane. Dlatego po zakończeniu okresu zamkniętego przed publikacją raportu okresowego zamierzamy kontynuować skup akcji własnych. Założenia rekomendacji można ocenić raczej jako ostrożne, zachowawcze, a mimo to wycena porównawcza, która w ogóle nie została wzięta pod uwagę przy ustalaniu ceny docelowej, wskazała na blisko 100 zł za akcję AB (obecny kurs rynkowy to ok. 60 zł – red.).

Nasi konkurenci, notowani na zagranicznych giełdach, mają zdecydowanie wyższe wskaźniki giełdowe, co w oczywisty sposób zwiększa zainteresowanie inwestorów naszymi papierami. Rekomendacje pozostałych brokerów pokrywających AB – w tym najświeższa rekomendacja DM BOŚ – również brzmią „kupuj”, co na pewno jest dla nas motywujące.

Nastroje na szerokim rynku nie pomagają naszemu kursowi, ale przecież my jako spółka, jako zarząd budujemy biznes, budujemy przewagi i wartość dodaną, skupiamy się na długoterminowym wzroście, na budowaniu fundamentów. Jesteśmy przekonani, że nasza wycena prędzej czy później to odzwierciedli w większym zakresie.

CV

Andrzej Przybyło

Andrzej Przybyło jest absolwentem Uniwersytetu Wrocławskiego. Karierę zawodową związał z informatyką i biznesem. Jest założycielem i jednym z wiodących akcjonariuszy spółki AB, w której od 1998 r. pełni funkcję prezesa.

Grupa AB to aktualnie największy dystrybutor IT i elektroniki użytkowej w Polsce oraz regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Zarządza własnymi markami oraz sieciami franczyzowymi. Od 2006 r. spółka jest notowana na rynku głównym GPW. Obecnie kurs porusza się w trendzie wzrostowym, a wycena AB sięga miliarda złotych.

Technologie
Czym jest CrowdStrike, firma winna globalnej awarii Windows. Rzeź akcji na giełdzie
Technologie
Lichthund zapowiada nowe gry
Technologie
Lichthund już na małej giełdzie
Technologie
Ailleron zapowiada rozwój biznesu
Technologie
Lichthund w czwartek debiutuje na giełdzie
Technologie
Fundusz CVC inwestuje w Comarch. Co to oznacza dla giełdy i branży IT?