Kurs PCF Group podczas piątkowej sesji zyskiwał ponad 5 proc., mimo iż spółka rozczarowała wynikami za IV kwartał. Zarówno przychody, jak i zyski były wyraźnie niższe od oczekiwań.
Ten rok zapowiada się dla giełdowego studia pracowicie. Realizuje ono obecnie kilka projektów, w tym kilka w oparciu o własne IP – jeden przeznaczony do wydania w modelu self-publishing, projekt VR (wraz z firmą Incuvo) oraz dwa projekty autorskie. Te ostatnie znajdują się w fazie koncepcyjnej. Do tego dochodzą gry tworzone we współpracy z wydawcami: „Gemini" ze Square Enix oraz „Dagger" z Take-Two Interactive.
Giełdowa spółka rozwija też swój ostatni tytuł, czyli „Outriders" (premiera odbyła się 1 kwietnia 2021 r.). Trwają prace nad dodatkiem „Outriders Worldslayer". Ma trafić na rynek w tym roku. Prezes i wiodący akcjonariusz studia Sebastian Wojciechowski nie kryje, że spółka wiąże z tym dodatkiem duże nadzieje. Liczy, że przybliży on grę do progu rentowności, a tym samym do uzyskania tantiem.
W wyniku trzech zrealizowanych przez PCF przejęć i wzrostu organicznego zespół grupy zwiększył się do prawie pięciuset osób. Zatrudnienie ma rosnąć dalej. Niewykluczone są również kolejne akwizycje.
W całym 2021 r. przychody grupy wzrosły do 180,3 mln zł ze 103,8 mln zł, zysk operacyjny do 61,7 mln zł z 25,6 mln zł, a zysk netto do 61,4 mln zł z 24,6 mln zł. W samym IV kwartale przychody wyniosły 48,5 mln zł, zysk operacyjny 15,2 mln zł, a zysk netto 15 mln zł. Średnia z prognoz analityków zakładała, że będzie to odpowiednio: 54,6 mln zł, ponad 20 mln zł oraz 19,6 mln zł.