– Nie chciałbym komentować informacji opartych na pogłoskach i plotkach. Mogę powiedzieć, że wśród inwestorów, którzy są zainteresowani finansowaniem Hawe w procesie przejęcia TK Telekom, są zarówno duże globalne fundusze inwestujące w infrastrukturę w USA czy w Indiach, ale też inwestorzy branżowi, także działający w skali globalnej – mówi Jerzy Karney, prezes Hawe, pytany, czy to prawda, że światłowodową firmą interesuje się meksykański miliarder Carlos Slim. O tym, że powiązana z nim firma zajmuje pierwsze miejsce na liście potencjalnych inwestorów dla Hawe, media napisały kilka tygodni temu.

Czytaj też:

Polski butik światłowodów

. Rozmowa z Jerzym Karneyem dostępna na

ekonomia24.pl

Publikacja poprzedziła komunikat giełdowej spółki o planowanej emisji 50–100 mln akcji, z której firma chce pozyskać 350 mln zł na przejęcie prywatyzowanego TK Telekom. Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Hawe ma zdecydować o emisji 18 września.

Ze słów Jerzego Karneya wynika, że wydaje się on brać pod uwagę scenariusz, w którym nowym inwestorem w Hawe zostaje fundusz infrastrukturalny i obejmuje mniejszościowy pakiet akcji.

Wzrost kursu akcji Hawe, jaki miał miejsce po informacji o możliwym wejściu Slima do Polski i do akcjonariatu spółki, tłumaczy on inaczej niż wizją przejęcia kontrolnego pakietu walorów i wezwaniem.

– Wzrost kursu akcji (...) wiążę z przekonaniem inwestorów, że dzięki podejmowanym przez nas działaniom związanym z TK Telekom gwałtownie wzrośnie wartość spółki. Ponadto wsparcie dużego, międzynarodowego funduszu, który specjalizuje się w inwestycjach w infrastrukturę telekomunikacyjną, to dla Hawe stały dostęp do środków finansowych oraz możliwość dalszego rozwoju: budowa nowych oraz modernizacja istniejących relacji – uważa Karney.

– Jako zarząd jesteśmy przekonani, że wielkość nowej emisji będzie oscylować w pobliżu 50 mln sztuk, a w takim przypadku obowiązek ogłoszenia wezwania, jeżeli w ogóle wystąpi, będzie dotyczył minimalnej liczby akcji – ocenia prezes Hawe. – Moim zdaniem podobnie na tę kwestię patrzą inwestorzy – uważa.

Jeśli przewidywania menedżera się sprawdzą, to przy utrzymaniu celu emisji cena papierów w ofercie będzie zbliżona do 6–7 zł. To dużo więcej, niż wynosi dziś na warszawskiej giełdzie. Wczoraj na zamknięciu akcja spółki kosztowała 3,9 zł, o 1,3 proc. mniej niż w piątek.

Jak mówi Jerzy Karney, Hawe planowało pierwotnie, że ewentualne przejęcie TK?Telekom sfinansuje głównie długiem.

– Byliśmy w stanie je bez trudu pozyskać, biorąc pod uwagę, że prognozowana, przyszłoroczna EBITDA połączonych podmiotów (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) będzie oscylowała wokół 250 mln zł, a w bankowości uważa się, iż bezpieczna wartość kredytów akwizycyjnych sięga 3-krotności poziomu EBITDA. Ze względu na znaczące koszty tego finansowania doszliśmy do wniosku, że postawimy jednak na inne rozwiązanie – wyjaśnia prezes Hawe.

Firma w konsorcjum z IT Polpager (spółka kojarzona z Zygmuntem Solorzem-Żakiem) otrzymała wyłączność na negocjacje przejęcia TK Telekom. Obowiązuje ona do „ostatniej dekady" września.

W efekcie przejęcia Hawe chce stworzyć liczącą 13 tys. km światłowodową platformę infrastrukturalną dla operatorów. Nieoficjalnie mówi się, że Hawe i IT Polpager zaoferowały za TK Telekom 600 mln zł.

urszula.zielinska@parkiet.com