Reklama

KGHM spokojny o ceny miedzi

Eksperci z McKinsey przewidują, że do 2020 r. globalne zapotrzebowanie na miedź będzie rosło szybciej niż podaż tego metalu.

Aktualizacja: 06.02.2017 19:07 Publikacja: 18.09.2015 06:00

Herbert Wirth, prezes KGHM nie będzie rekomentował WZA skupu akcji wałsnych, choć wartość rynkowa fi

Herbert Wirth, prezes KGHM nie będzie rekomentował WZA skupu akcji wałsnych, choć wartość rynkowa firmy jest dużo niższa od wartości księgowej.

Foto: Archiwum

W listopadzie zakończy się okres dochodzenia do pełnych zdolności przerobowych kopalni Sierra Gorda w Chile. Kopalnia rozpoczęła produkcję komercyjną w lipcu. W pierwszej fazie ma dostarczać rocznie około 110 tys. ton miedzi, 50 mln funtów molibdenu i 60 tys. uncji złota.

Druga faza na wiosnę

Herbert Wirth, prezes KGHM przyznał, że na razie produkcja molibdenu będzie niższa – jednak podkreślił, że przy obecnych notowaniach metalu, które są niższe od założonych w projekcie, szybka eksploatacja molibdenu nie jest wskazana. Duża zawartość molibdenu w rudzie będzie występować tylko przez pierwsze lata funkcjonowania kopalni.

Cały czas trwają analizy odnośnie do uruchomienia drugiej fazy, czyli podwojenia produkcji miedzi. – Prace analityczne i projektowe powinny zakończyć się w lutym przyszłego roku. Później razem z japońskimi partnerami (Sumitomo ma 45 proc. udziałów w joint venture – red.) będziemy mogli ogłosić harmonogram i nakłady – mówi Wirth. Budowa zakładu górniczego pochłonęła dotychczas 4,2 mld USD.

Prezes zapewnił, że trzęsienie ziemi w Chile nie miało wpływu na funkcjonowanie Sierra Gorda ani portu, gdzie koncentrat jest ładowany na statki. Katastrofa spowodowała jednak zatrzymanie dwóch głównych kopalni w Chile należących do Codelco i Antofagasty. Te zakłady dostarczają rocznie łącznie 600 tys. ton miedzi. „Wciąż trwa ocena skutków trzęsienia ziemi. Jeśli przerwa w wydobyciu wyniesie kilka dni, to nie wpłynie to istotnie na tegoroczną produkcję miedzi. Dłuższy, kilkutygodniowy zastój, miałby istotne przełożenie na ceny surowca" – napisała w komentarzu Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ.

Patrzeć długoterminowo

Prezes Wirth spotkał się z dziennikarzami przy okazji III Międzynarodowego Kongresu Górnictwa Rud Miedzi, którego głównym patronem jest KGHM. Na imprezie dominują kwestie techniczne, jednak nie zabrakło wątków rynkowych.

Reklama
Reklama

Jak podkreślił Maciej Koński, dyrektor centrum analiz strategicznych i bazy zasobowej KGHM, w ostatnich miesiącach miedź – licząc w dolarach – potaniała do poziomu powodującego, że część producentów działa na skraju rentowności. Dynamiczne osłabienie lokalnych walut wspierało za to kopalnie w Polsce czy Chile.

– Nie chcemy ulegać presji patrzenia na rynek w okresie krótkoterminowym, nie jesteśmy funduszem. Działamy w biznesie długoterminowym i w takiej perspektywie jesteśmy spokojni o miedź – powiedział Koński. – Oczywiście oprócz gry popytu i podaży duży wpływ na notowania miedzi mają inwestorzy finansowi, nastawieni często krótkoterminowo i spekulacyjnie. Widać dużą korelację między zachowaniem głównych indeksów cenowych akcji a rynkiem towarowym – podsumował.

– W najbliższych latach popyt na miedź będzie rosnąć szybciej niż podaż – powiedział Tomasz Jurkanis, partner w McKinsey. Eksperci tej instytucji szacują, że w latach 2014–2020 globalne zapotrzebowanie na metal będzie rosło w tempie średnio 2,5 proc. rocznie a podaż – 0,5 proc. Jurkanis podkreślił, że przy bieżących cenach miedzi wiele planowanych projektów górniczych jest zawieszanych. Część znajduje się w rejonach świata niestabilnych politycznie, ekonomicznie czy z niewystarczającą infrastrukturą.

Popyt na miedź jest napędzany przez Chiny, które odpowiadają za 46 proc. globalnej konsumpcji. Koński zaznaczył, że gospodarka Państwa Środka zwalnia, ale tempo wzrostu PKB nadal jest wysokie.

Wrogie przejęcie

Niska cena miedzi przekłada się na niską wycenę KGHM. Kapitalizacja firmy wynosi 17,5 mld zł wobec 26,3 mld zł wartości księgowej. Właścicielem 31,8 proc. akcji jest Skarb Państwa, reszta papierów jest rozproszona wśród polskich i zagranicznych funduszy. Nie ma ustawowych mechanizmów chroniących KGHM przed wrogim przejęciem. Statut firmy nie nadaje szczególnych uprawnień państwu – inaczej jak w przypadku innych „narodowych czempionów".

– Zarząd nie ma kompetencji do wprowadzania żadnych tego typu mechanizmów, pytanie o przeciwdziałanie próbie przejęcia należałoby więc skierować do właścicieli – komentuje prezes Wirth. – Na tym etapie nie planujemy rekomendować walnemu zgromadzeniu skupu akcji własnych. Na przełomie 2011 i 2012 r. zarząd zaproponował przegłosowanie buy backu za maksymalnie 3 mld zł, ale ostatecznie uchwała nie uzyskała poparcia WZA.

Reklama
Reklama
Surowce i paliwa
Nowi członkowie rady nadzorczej KGHM. Jest wśród nich były minister w rządzie Tuska
Surowce i paliwa
Nowe złoże gazu Orlenu w Norwegii
Surowce i paliwa
Szansa na odbicie w wynikach JSW. Trwają rozmowy o przyszłości
Surowce i paliwa
Czeski CEZ będzie znacjonalizowany? Nowy rząd w Pradze ma plan
Surowce i paliwa
Zespoły robocze zdecydują o porozumieniu w JSW
Surowce i paliwa
JSW nie ma już czasu na ratowanie, ale szansa na porozumienie jest
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama