Ostatnia szansa na dostęp do NYT!
Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.
Kliknij i poznaj warunki
Andrej Babiš, kontrowersyjny miliarder, szef partii ANO 2011. Być może przyszły minister finansów Czech.
Nasi południowi sąsiedzi mają wreszcie powód do narzekań: ich gospodarka słabnie, a październikowe wybory parlamentarne nie przyniosły wyraźnego rozstrzygnięcia dającego nadzieję, że nowe władze szybko wyprowadzą kraj z kryzysu. Co prawda kraj wyszedł w drugim kwartale 2013 r. z recesji trwającej od końcówki 2011 r., ale już w trzecim kwartale PKB spadł o 0,5 proc. (licząc kwartał do kwartału). To gorzej, niż spodziewali się analitycy. – To pokazuje, w jak trudnej sytuacji jest czeska gospodarka i jak gorzej sobie radzi na tle innych gospodarek regionu. Zaszkodziła jej polityczna niepewność oraz niewystarczające inwestycje i akcja kredytowa. Wygląda na to, że tegoroczny spadek PKB może okazać się większy od tego z 2012 r. (1,5 proc. – red.), a wzrost gospodarczy w przyszłym roku może wynieść jedynie 0,4 proc. – mówi „Parkietowi" Peter Attard Montalto, strateg z banku Nomura International. – Wstępne dane za trzeci kwartał mówią, że o spadku PKB zaważyły przede wszystkim mniejsze inwestycje oraz gorszy bilans handlowy. Czechy wypadają rozczarowująco na tle reszty Europy Środkowo-Wschodniej – wskazuje w rozmowie z nami William Jackson, analityk z firmy badawczej Capital Economics. Jesienne prognozy Komisji Europejskiej mówią, że tegoroczny spadek PKB Czech wyniesie 1 proc., a przyszłoroczny wzrost gospodarczy sięgnie 1,8 proc. Międzynarodowy Fundusz Walutowy spodziewa się odpowiednio spadku o 0,3 proc. i wzrostu o 1,5 proc.
Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.
Kliknij i poznaj warunki