Reklama

Na ile ryzykowny jest rynek obligacji przedsiębiorstw

Trzy z 15 serii zapadających w styczniu i lutym nie zostały wykupione. Ilościowo to aż 20 proc., ale wartościowo zaledwie 3 proc.
Na ile ryzykowny jest rynek obligacji przedsiębiorstw

Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek gkmp Grzegorz Psujek

Oczywiście można udawać, że problem nie istnieje, albo twierdzić, że jest marginesem rynku (zwłaszcza druga z liczb daje argument zwolennikom tej tezy). Marginesem niewygodnie hałaśliwym i godzącym w wizerunek rynku świętego spokoju, za jaki Catalyst chciałby zapewne uchodzić, a nawet uchodził w pierwszych latach działalności, gdy przypadki niespłacenia obligacji rzeczywiście były jednostkowe i dotyczyły szumowin rynku, o których każdy wiedział, jakie niosą ryzyko. Ba. Sam pisałem artykuły na temat tego, z jak dużym wyprzedzeniem można po bilansie rozpoznać potencjalnego bankruta na Catalyst, za przykład wybierając raporty okresowe Budostalu-5 czy Ganta. Jednak w ostatnich latach rynek zmienił się na niekorzyść inwestorów. To nie są już jednostkowe przypadki, a poza tym władze spółek posuwają się coraz dalej, by ukryć prawdę o kondycji finansowej. Koronnym przykładem niech będzie niesławna Uboat-Line. Jeszcze w połowie listopada zarząd spółki twierdził, że spółka jest w znakomitej kondycji finansowej, a już w grudniu nie opłacił kuponu w terminie. Jeszcze w połowie lutego raportował pozornie zdrowy bilans i komfortowy poziom zadłużenia, by dwa tygodnie później złożyć wniosek o upadłość likwidacyjną. Dla wielu obserwatorów i uczestników rynku punkt krytyczny został przekroczony.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama