Reklama

W co grają obligacje, czyli od deflacji do inflacji

Ustanowienie w II połowie maja przez S&P500 czy Nasdaq historycznych maksimów okazało się jedynie chwilowym pokazem siły. Początek czerwca przyniósł falę spadków, które mogły zostać zinterpretowane jako zagrożenie dla pozytywnego scenariusza.
W co grają obligacje, czyli od deflacji do inflacji

Foto: Bloomberg

Trzeba przyznać, że brak potwierdzania nowego szczytu Dow Jonesa przez dwa bliźniacze wskaźniki reprezentujące inne ważne branże amerykańskiej gospodarki, nie wróżyło niczego dobrego. Słabsze zachowanie wskaźnika reprezentującego akcje firm transportowych to efekt zatrzymania łupkowego eldorado w USA wynikające ze spadku cen ropy. Natomiast spółki użyteczności publicznej, jako podmioty regularnie wypłacające stabilne dywidendy, doświadczyły smutnego losu obligacji skarbowych, których dynamiczna przecena stała się głównym tematem ostatnich tygodni. W takich warunkach trudno się dziwić, że coraz mniej przekonani o trwałości hossy na Wall Street inwestorzy stali się jeszcze bardziej zdezorientowani i niepewni kolejnych ruchów na rynku akcji.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama